Został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarszy praktykujący fryzjer na świecie. Niestety nie było mu dane przeżyć kolejnego roku

W ubiegłym roku Anthony Mancinelli zdobył został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarszy praktykujący fryzjer na świecie. Nigdy nie przeszedł na emeryturę i twierdził, że wciąż odnajduje pasję w swojej pracy. Nawet po tak długim czasie. Niestety nie było mu dane przeżyć (i przepracować) kolejnego roku.

Najstarszy fryzjer świata, Anthony Mancinelli, zmarł w wieku 108 lat, po 96 latach strzyżenia włosów. Urodzony 2 marca 1911 roku w Montemilone we Włoszech, wyemigrował do USA w wieku ośmiu lat wraz z rodzicami i siedmiorgiem rodzeństwa.

Zaczął pracować w sklepach fryzjerskich, gdy miał 11 lat, aby pomóc finansowo swojej rodzinie (ojciec zarabiał grosze w fabryce filcu). Okazało się, że ma wrodzony talent! Już w wieku 12 lat został fryzjerem na pełny etat.

Kiedy zaczynał karierę, ze ścięcie włosów pobierał 25 centów. W tym roku było to już 19 dolarów. Pracował w „Fantastic Cuts” w New Windsor.

– On jest prawdziwą legendą. Jedna ze stacji telewizyjnych zapytała, kto będzie teraz pracował na jego stanowisku. Nie myślałam wtedy o tym, ale czy ktoś mógłby zająć to krzesło? Nie – mówi Jane Dinezza, właścicielka zakładu w rozmowie z CNN. Zostanie puste ku pamięci niezapomnianego pracownika.

Anthony kochał ścinać włosy i robił to nieprzerwanie przez 96 lat. Nigdy nawet nie planował przejścia na emeryturę. Jak ujawnia jego syn, Robert w rozmowie z CNN, dopiero około sześciu tygodni przed śmiercią powiedział, że nie czuje się dobrze i musi odpocząć.

Według Roberta Anthony po prostu kochał swoją pracę, a wszyscy ludzie kochali jego. Dzięki wpisowi do Księgi Rekordów Guinnessa jest znany na całym świecie.

Fryzjer był zdrowy przez większość swojego życia, dopóki na początku tego roku nie zdiagnozowano u niego raka. Mimo to 108-latek nigdy nie planował przejścia na emeryturę i powiedział, że wróci do pracy. Niestety tym razem już mu się to nie udało. Robert, któremu ojciec obcinał włosy przez całe 82 lata jego życia, przyznał ze smutkiem, że będzie musiał teraz znaleźć nowego fryzjera.

Tydzień przed śmiercią Anthony został uwieczniony w Galerii Sław Barber Museum w Ohio.

źródło: CNN

Share