Żona kochała go nad życie. Mieli wszystko: dlaczego nagle to stracili ?

Żona kochała go nad życie. Byli jedną z najbardziej podziwianych par w Polsce. W nim kochały się wszystkie kobiety, ona oczarowywała mężczyzn. Mieli wszystko, nagle to stracili.

.

Żona kochała go nad własne życie. Ale nie tylko ona. Wspaniały artysta był podziwiany przez setki kobiet. Przystojny i kapryśny, potrafił jednym spojrzeniem rozkochać w sobie fanki. Od przypadkowych romansów wolał jednak spędzać wieczory ze swoją ukochaną.

Małżeństwo było jedną z najbardziej podziwianych par w ówczesnej Polsce. Nagle to wszystko się skończyło.

Żona artysty znajdywała listy miłosne od jego fanek nawet w windzie

Małgorzata bardzo kochała swojego męża, Czesława Niemena. Z wzajemnością. Wspaniały artysta był miłością jej życia. Poznali się w 1973 roku w warszawskim klubie „Remont”, choć zauważyli wcześniej. To była miłość od pierwszego wejrzenia.

– Pierwszy raz zobaczyłam Czesława w Wytwórni Filmów Fabularnych na Chełmskiej. Mijaliśmy się. Zaintrygował mnie, ale się nie obejrzałam. Nie chciałam mu dać powodu do satysfakcji, że jakaś małolata ogląda się za artystą. Czesław potem mi powiedział, że wtedy przystanął i patrzył za mną.

Miał nadzieję, że się odwrócę. Po jakimś czasie z projektantką Grażyną Haase i koleżankami poszłyśmy po pokazie do „Remontu”. On też tam był. Grażyna nas poznała. Zaczęliśmy rozmawiać, tańczyć i tak już zostało – opowiadała Małgorzata Niemen w wywiadzie dla portalu „Onet”.

Żona wokalisty miała wiele powodów do zazdrości

Pod ich domem zbierały się grupki fanek wyczekujących swojego idola, kobieta znajdowała wyznania miłosne do swojego męża nawet w windzie. Nie była jednak zazdrosna, bowiem ukochany nigdy nie nadużył jej zaufania.

Choć wspomina, że niektóre sytuacje nie były dla niej przyjemne. Wspomina historię, gdy pod drzwiami mieszkania spotkała zakochaną w nim wielbicielkę. Uroiła sobie, że Niemen jest jej mężem i chciała z nim zamieszkać. Wszystko opisywała w listach do niego.

– Kiedyś spotkałam ją pod drzwiami naszego mieszkania. Powiedziała mi wtedy: „Ja przyjechałam do mojego męża, chcę z nim porozmawiać”. Musiałam jej grzecznie wytłumaczyć, że to ja jestem jego żoną – opowiada Małgorzata.

Ich małżeństwo zakończyła nagła śmierć Czesława Niemena. Przegrał walkę z nowotworem węzłów chłonnych, zmarł 17 stycznia 2004 roku. To był dla Małgorzaty ogromny cios.

– Dzisiaj wiem, że czas łagodzi rany, ale ich nie goi. Uczy, żeby żyć dalej, funkcjonować i tyle. Na ulicy samochody dalej jeździły, młodzi ludzie się całowali, w telewizji ktoś robił głupie miny.

A stało się przecież coś nieodwracalnego. Chciało się krzyknąć: „Ludzie, zatrzymajcie się, stańcie, mój mąż odszedł!”. Ale świat nie przystanął – powiedziała w jedną z rocznic śmierci artysty.

Źródło :pikio.pl

Share