To zdjęcie stało się hitem w internecie. Dwa tysiące internautów pilnowało czy mężczyzna faktycznie dotrzyma słowa

Zdjęcie porzuconego w rowie w Kaniowie (woj. śląskie) wraku samochodu stało się hitem w internecie. Jego właściciel pozostawił za szybą odręcznie zapisaną kartkę: „ogarnę to wieczorem”.

Dwa tysiące internautów pilnowało czy mężczyzna faktycznie dotrzyma słowa. Dotrzymał. Po kilkunastu godzinach po aucie nie było śladu.

We wtorek 17 września po południu na profilu „Bielskie drogi” na Facebooku opublikowane zdjęcie porzuconego w przydrożnym rowie wraku samochodu. – Kaniów koło cmentarza – gruz w rowie – napisał autor postu.

Być może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że właściciel samochodu zostawił za szybą odręcznie napisaną wiadomość: „Ogarnę to wieczorem”. I się zaczęło.

Internauci zaczęli udostępniać post, „lajkować”, komentować. W uprzątnięcie wraku samochodu zaangażowało się ponad 2 tys. osób. Internauci ponaglali właściciela auta do wywiezienia złomu, a nawet sami oferowali pomoc.

– Jak właściciel nie ogarnie, to wyciągnę go za flaszkę – zaoferował jeden z internautów.

W dyskusję włączył się nawet znajomy właściciela auta, który wytłumaczył, dlaczego samochód znalazł się w rowie. – Powód był taki że ziomek w nocy uczył się driftu no ale przednie koła nie złapały mu przyczepności i wy***ał.

Zostawiliśmy go bo wszyscy na rano do szkoło albo do roboty wstać musieli. 3 godziny w 5 osób próbowaliśmy go wytargać – napisał Jakub (pisownia oryginalna).

We wtorek wieczorem samochodu w rowie już nie było.

.

.

Share