Zaginął 18-letni Tomek Dudkiewicz. Rodzice apelują: „Synku, odezwij się”

3 września Tomek wyszedł z domu do szkoły, ale na lekcje nigdy nie dotarł. Od tej pory nie ma z nim kontaktu. Zrozpaczeni rodzice robią wszystko, aby znaleźć Tomka. – Nie było żadnych sygnałów, że coś się dzieje. Tomek nie zabrał żadnych rzeczy, po prostu wyszedł – mówi nam Roman Dudkiewicz, tata 18-latka z Zielonej Góry.


Zaginiony Tomek Dudkiewicz

Rodzice Tomka prowadzą poszukiwania na własną rękę, są mocno aktywni w mediach społecznościowych, gdzie zamieszczają zdjęcia syna. „Od 3 września nie mamy żadnej wiadomości od zaginionego syna. Tomku, odezwij się, wróć do domu…” – pisze mama 18-latka. Jego rodzice nie mają żadnego pomysłu, gdzie mógłby udać się Tomek. Jak podkreślają, nic nie zapowiadało tego, co się stało.

– Wyszedł zupełnie nieprzygotowany na dłuższą nieobecność. Nie mamy żadnego tropu, nie było sygnałów, że coś się z nim dzieje, że ma zamiar coś takiego zrobić – mówi Onetowi Roman Dudkiewicz. – Mamy kontakt z jego znajomymi. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie – dodaje.

AKTUALIZACJADziś juz 17.09.18 od 03.09.18 nie mamy żadnej wiadomosci od zaginionego synaTomku odezwij sie, wróć do domu…Proszę Was o udostępnianie

Posted by Iwonia Dudkiewicz on Thursday, September 13, 2018

Wiadomo tyle, że Tomek wyszedł rano do szkoły. Ale na lekcje już nie dotarł. Zaginięcie syna państwo Dudkiewiczowie zgłosili policjantom w Zielonej Górze. – Stwierdzili, że syn jest pełnoletni i mógł sobie gdzieś wyjechać. W pierwszej kolejności poszukiwani są młodsze osoby. Tylko przyjęli zgłoszenie – mówi rozmówca Onetu.

Według bliskich Tomka, policja – chociaż od zaginięcia minęło już ponad dwa tygodnie – nie zrobiła zbyt wiele. – Po dwóch tygodniach nacisku sprawdzili jeden monitoring. A tak nie zrobili w tej kwestii nic – zaznacza tata 18-latka. Dlatego rodzice prowadzą poszukiwania na własną rękę.

Policja zapewnia, że dokłada wszelkich starań, aby znaleźć osiemnastolatka. – Robimy wszystko, co możemy. Sprawą zajmują się osoby, które specjalizują się w poszukiwaniach od wielu lat. Nie możemy mówić o szczegółach, prowadzimy działania operacyjne – zapewnia podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Jak dodaje, sprawa nie jest prosta, bo po Tomku nie ma żadnego śladu.

– Policjanci nie odpuszczają. Zależy nam, aby znaleźć tego chłopaka. Rozumiem rozpacz rodziny, bo wszystko było w porządku i nagle nastolatek zniknął – zaznacza podinsp. Stanisławska.

Share