„Wszystko przez nowy podatek”: Największy wzrost cen od lat

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2019 r. wzrosły o 2,9 proc., podczas gdy w czerwcu wskaźnik ten wyniósł 2,6 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny.

Poziom inflacji za lipiec ukształtował się znacząco powyżej prognoz. Jak wynika z danych Credit Agricole, lipcowa inflacja osiągnęła najwyższy poziom od października 2012 r. – 3,4 proc.

Główną przyczyną wzrostu inflacji są wyższe ceny żywności i napojów bezalkoholowych – w lipcu aż o 6,8 proc. rdr, wobec 5,7 proc. w czerwcu. Również ukształtowały się one na najwyższym poziomie od maja 2011 r.

Zdaniem analityków, jest szansa, że dynamika wzrostu żywności w kolejnych miesiącach nieco spowolni. Ale tylko do stycznia 2020 roku, kiedy to z dużym prawdopodobieństwem wejdzie w życie tzw. podatek handlowy. Nie pozostanie to bowiem obojętne dla cen artykułów spożywczych.

– Zgodnie z obecnym stanem prawnym, realizacja podatku powinna rozpocząć się od 1.01.2020. To prawo nie jest nowe, po prostu dotąd rokrocznie zawieszany był jego pobór. Jeśli wiec teraz nie zostanie zawieszony, sieci handlowe zaczną uiszczać nowy podatek.

Biorąc pod uwagę, że sieci handlu detalicznego są ostatnim elementem łańcucha przed konsumentem, nie ma możliwości, żeby zaabsorbowały one całkowicie to dodatkowe obciążenie i w konsekwencji, aby klienci nie odczuli nowego podatku – wyjaśnia Sonia Buchholtz z Konfederacji lewiatan.

Podwyższenie podatku jak zwykle przełoży się na końcowe ogniwo zakupów, czyli konsumenta.

Podatek od handlu niesie szereg negatywnych konsekwencji dla branży i polskich konsumentów. Podatek od handlu uderzy w budżet polskich rodzin.

Ceny pójdą jeszcze mocniej w górę, przy rekordowym wzroście w ostatnim czasie. Podatek spowoduje wzrost cen, gdyż pracując na bardzo niskich marżach firmy handlowe nie udźwigną tej daniny.

Skończy się tania żywność w naszym kraju, przez co ucierpi najuboższa część społeczeństwa – pisze w komunikacie Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji.

.

Share