Wierzący nie powinni tego mówić. Osoba religijna musi wyrzucić je ze swojego słownika

Głęboka religijność objawia się na różne sposoby. To nie tylko regularne praktykowanie i poglądy zgodne z nauczaniem Kościoła, ale także postawa na co dzień. Katolik powinien być uczciwy, pomocny, skromny i dobrze wychowany. Nie może prowokować wyglądem, ranić innych ludzi i mówić wszystkiego, co mu ślina na język przyniesie.

Portal „Polonia Christiana” wylicza popularne sformułowania, które wypowiadamy bez większej refleksji. Te nie przystoją jednak wierzącym.

„Wiele zwrotów weszło nam w krew do tego stopnia, że nawet nie wiemy, co mówimy. Gdy jednak przez chwilę zastanowimy się nad naszą mową, to okaże się, że powinniśmy porzucić wiele słownych nawyków” – czytamy na pch24.pl.

Wyrażenia te mają obrażać Boga i fatalnie o nas świadczyć.

#1 Matko Boska!

Portal zauważa, że Maryja jest matką Jezusa, dlatego należy jej się szacunek i cześć. Jej imię nie powinno być używane jako „przecinek w zdaniu”. Tym bardziej w języku polskim, bo ma być królową naszego kraju.

#2 Rany Boskie!

Powiedzenie to odnosi się do obrażeń, jakich Chrystus doznał w czasie ukrzyżowania. Według chrześcijan zrobił to, by odkupić nasze grzechy. Fakt ten nie powinien być wtrącany bez powodu, zwłaszcza gdy mówimy o czymś bardzo prozaicznym.

.

#3 Idź do diabła!

Ma to być najgorsza obelga, bo diabeł jest władcą piekła z którego nie ma już ucieczki. Wierzący człowiek nie może życzyć nikomu takiej męki. To Bóg decyduje o naszych dalszych losach po śmierci.

#4 O, Jezu!

„Nie będziesz wymawiał imienia Pana Boga twego nadaremno” – to drugie przykazanie Dekalogu, które zostaje w tym momencie złamane. Imię Jezusa nie powinno być wypowiadane ze strachu.

.

#5 Dlaczego znowu ja?!

W tym zwrocie nie ma odniesienia do Boga, ale też może go zranić. To podważanie przeznaczenia, jakie nam dał i przykład postawy roszczeniowej. Nie należy zrzucać wszystkich swoich niepowodzeń na Stwórcę.

#6 Jezus Maria!

To prawdziwa kumulacja, bo w jednym zdaniu odnosimy się do Chrystusa i Maryi. Według portalu „uchybia czci Syna Bożego i Jego Matki”. Imiona te mogą być wypowiadane wyłącznie w modlitwie, a nie z byle powodu.

.

#7 Niech cię…!

Powiedzenie to może bardzo zranić adresata, bo w ten sposób mu złorzeczymy. „Chrześcijanin powołany jest do miłości” – zauważa pch24.pl.

Zdarza Ci się ich używać? Czy też widzisz w tym coś złego?

Share