Wielu będzie oburzonych decyzją prokuratury o księdzu. Na jaw wychodzą nieznane sprawy

Molestowanie nieletnich zawsze powoduje oburzenie. Gdy w sprawę wmieszany jest duchowny robi się jeszcze gorzej. W tym wypadku chodzi o kardynała, który nie odpowie na zarzucane mu czyny.

Molestowanie osób nieletnich przez kogokolwiek nie jest odpuszczalne i za każdym razem informacja o popełnionym przestępstwie budzi w społeczeństwie takie samo oburzenie.

Chociaż ludzie się buntują i coraz częściej zaczynają opowiadać o swoich prywatnych tragediach z udziałem duchownych to ze strony polskiego prawa nie mogą oczekiwać na wiele wsparcia.

Sprawy związane z molestowaniem nieletnich przez księży przeżywają prawdziwy rozkwit. Niemalże codziennie na jaw wychodzą nieznane sprawy. Niektórzy księża zostają natychmiast osądzeni, a inni przez całe życie nie ponoszą odpowiedzialności za wyrządzone krzywdy.

Molestowanie – ofiary i oprawcy

Polski poeta, Przemysław Kowalczyk, oskarżył o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza. Do przestępstwa rzekomo miało dojść gdy chłopak miał 16 lat i przebywał w Legnicy, uczęszczając do Niższego Seminarium Duchownego Franciszkanów.

Jak podaje Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu postępowania nie będzie. Z jakiego powodu? Sprawa się przedawniła. Ofiara złożyła zawiadomienie nie tylko na prokuraturze, ale i w kurii – czego wymaga polskie prawo.

Doszło do tego, że poeta musiał zeznawać dwa razy. Dwukrotnie musiał opowiadać o tragedii, do jakiej prawdopodobnie doszło przed laty. Teraz może tylko zdecydować się na drogę cywilnoprawną lub ugodę.

– Nie chcę przeprosin, bo to nie jest kategoria tego typu: przepraszam, że szturchnąłem pana w autobusie. Te przeprosiny niczego nie załatwią. Nie chcę też od Kościoła żadnych pieniędzy. Jak mam przeliczyć psychiczne doznania, które w jakiś sposób odbiły się na moim charakterze? Niczego od nich nie chcę – twierdzi Kowalczyk.

źródło : rmf

Share