Wiadomości, które doprowadzają do łez. Nie ma już z nami legendarnego muzyka

Przykre wiadomości pojawiły się w mediach. Jak możemy się dowiedzieć, nie żyje wybitny i uwielbiany przez miliony artysta. To wielka strata dla świata muzyki, z którą trudno będzie się pogodzić.

Smutne wiadomości docierają do Polaków i zapierają dech w piersiach. Chyba nikt nie był w stanie przewidzieć, że tak nagle będziemy zmuszeni pożegnać wielką gwiazdę. Przez lata kariery zjednał sobie prawdziwą rzeszę fanów i to właśnie im przyszło teraz opłakiwać stratę swojego ulubieńca.

Wiadomości, które doprowadzają do łez. Nie żyje legendarny muzyk

Niedzielny wieczór okazał się bardzo przykry szczególnie dla wielbicieli muzyki rockowej. Jak podają media, dzisiejszego ranka zmarł Ginger Baker, współtwórca grup m.in. „Blind Faith” i „Cream”. Aż trudno sobie wyobrazić, że już nigdy nie usłyszymy, jak gra na swojej ukochanej perkusji.

Oficjalne informacje o jego śmierci przekazali administratorzy strony Gingera Bakera za pośrednictwem mediów społecznościowych. Krótki post ze wspominkowym zdjęciem pojawił się na Facebooku.

– Z przykrością informujemy, że Ginger zmarł spokojnie tego ranka. Dziękujemy wszystkim za słowa wsparcia, które płynęły przez ostatnie tygodnie – napisano.

Miał za sobą trudny czas

Jak możemy się dowiedzieć, kilka dni prze śmiercią, gwiazdor trafił do szpitala, o czym poinformowała jego rodzina. Choć pełni żalu fani starają się dociec, co doprowadziło do wymaganej opieki medycznej oraz jakie mogą być przyczyny zgonu, pogrążeni w żałobie bliscy milczą.

Nie jest pewne, czy Ginger zmagał się z poważniejszymi problemami zdrowotnymi. W chwili śmierci miał 80 lat, dlatego niewykluczone, że do zgonu doszło z przyczyn naturalnych.

Już niebawem zapewne pojawią się oficjalne informacje na temat planowanego pochówku. Do tego czasu wszystkim fanom gwiazdora pozostaje jedynie czekać i wspominać lata świetności swojego ulubieńca.

.

Źródło: facebook

Share