Weronika Rosati o rozbieranych scenach

Dla wielu kobiet byłyby to druzgocące wieści. Dla niej – wręcz przeciwnie. Weronika Rosati (35 l.) nie posiada się z radości, że reżyserzy i producenci filmowi nie chcą jej już oglądać nago.

– To jest fantastyczna sprawa – cieszy się Weronika Rosati. – Na szczęście przeszłam wiek, kiedy cały czas oferuje się aktorkom rozbierane role. Bardzo mnie to cieszy. Dzięki temu, że jestem dojrzalsza, proponowane mi są innego rodzaju role i mogę teraz się prezentować w nowych wcieleniach – wyjaśnia Rosati w rozmowie z Faktem.

Po raz ostatni aktorkę można było oglądać bez ubrań w 2015 roku w amerykańskim serialu „Detektyw”. Wcześniej nago zagrała też m.in. w serialu „Luck” i filmie „Kula w łeb”. Czy Weronika mimo wszystko zgodziłaby się jeszcze raz pokazać swoje wdzięki przed kamerą? – To zależy od scenariusza, bo nagość musi mieć sens! – odpowiada aktorka.

Od niedawna Weronikę można oglądać w serialu Polsatu „Zawsze Warto”, gdzie wciela się w prawniczkę Martę. Dlaczego przyjęła tę propozycję? – Zawsze ceniłam twórczość Michała Kwiecińskiego, który jest producentem serialu, więc to był pierwszy argument „za”. Michał zaproponował mi rolę Marty niedługo po tym, jak urodziłam dziecko.

Zapytał mnie na jakiejś branżowej imprezie, czy jestem już gotowa na powrót do pracy, bo chce mnie zaprosić na zdjęcia próbne. Potem nagraliśmy pilot serialu, okazało się, że ten odcinek się spodobał i będziemy pracować dalej – tłumaczyła aktorka na łamach Fakt TV. – Dyskryminacja zawodowa czy przemoc domowa to tylko niektóre kontrowersyjne wątki, które poruszamy w serialu.

Dobrze, że w końcu tak się dzieje, bo o tym trzeba mówić. Dzięki mojej roli chcę dać innym optymizm, pokrzepić dziewczyny, które tego potrzebują i pchnąć je do walki. Wszystkie trzy nasze bohaterki mają takie zadanie.

W dramatycznym momencie życia Marta pozna dziewczyny, które tak jak ona muszą bić się o swoje… Ten serial ma bardzo ważne przesłanie, bo mówi o sile i solidarności kobiet. Chciałabym, żeby nasze bohaterki stały się wzorem do naśladowania, bo one sobie pomagają i robią to bezinteresownie. Kibicuję takim inicjatywom – mówiła.

.

.

.

źródło: fakt.pl

Share