W Warszawie grupa aktywistów zablokowała ruch w centrum. Policja próbuje interweniować

W Warszawie przeszedł Wielki Marsz Klimatyczny. Po jego zakończeniu cześć demonstrantów przeszła spod Sejmu w aleje Ujazdowskie, gdzie przykuli się do instalacji przedstawiającej kulę ziemską. Doszło do interwencji policji i strażaków, którzy próbowali odciąć protestujących.

Marsz ruszył koło godz. 16:00 i bez większych przeszkód około godz. 18:00 demonstranci dotarli pod Sejm. Tam oficjalnie zakończył się Młodzieżowy Strajk Klimatyczny, który rozpoczął się 20 września i objął tysiące miast na całym świecie. Na ulice wyszły miliony protestujących, chcących zademonstrować swój sprzeciw wobec braku zdecydowanych działań polityków, mogących zatrzymać postępującą degradację środowiska. W marszach brali udział przede wszystkim młodzi ludzie.

Po godz. 18 część protestujących w Warszawie udała się w okolice ronda de Gaulle’a, gdzie przykuli się do instalacji symbolizującej Ziemię. Jakby tego było mało, wysypali też z furgonetki na jezdnię stertę trocin. Próbowali interweniować policjanci, a także strażacy, którzy chcieli odciąć protestujących od instalacji. Bezskutecznie.

Około godziny 21:00 protestujący wciąż siedzieli na jezdni, osłaniani przed grupę młodych ludzi, którzy zbudowali wokół nich żywy mur. Policjanci zebrali siły i przystąpili do akcji. Pierwszych aktywistów wyniesiono kilka minut po godz. 21. Wyniesiono jednak tylko tych, którzy nie byli przykuci do instalacji. Na miejsce wyniesionych szybko pojawiły się kolejne osoby.

Pół godziny później pojawił się policyjny negocjator, ale młodzi ludzie byli zdeterminowani kontynuować protest. Policja była bezradna, bowiem protestujący przykuwali się bardzo wytrzymałymi blokadami rowerowymi. Potrzebny był specjalistyczny sprzęt strażaków, bo zwykłe policyjne nożyce nie były w stanie przeciąć blokady.

Protest zorganizowała Extinction Rebellion, ruch zajmujący się pokojowym obywatelskim nieposłuszeństwem w celu wywarcia presji na rządy w wielu krajach. Chcą ograniczenia emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych oraz zaakceptowania, że ludzkość znalazła się w krytycznej sytuacji w kwestii klimatu.

Swego rodzaju inspiracją dla całej był protest nastoletniej aktywistki i liderki Młodzieżowego Strajku Klimatycznego Grety Thunberg. To właśnie ona podczas szczytu ONZ w Nowym Jorku powiedziała politykom, że ukradli jej marzenia i dzieciństwo swoim pustosłowiem. Jej wystąpienie odbiło się szerokim echem, a wizja zagłady planety przemówiła do młodzieży i wielu dorosłych.

.

Share