Uwaga! Na sosy z marketów zawierają więcej soli niż… woda morska

W jednej łyżce sosu sojowego jest prawie tyle soli, ile maksymalnie dziennie może zjeść dorosły człowiek. Eksperci z organizacji Action on Salt wzięli pod lupę popularne sosy w butelkach. Okazało się, że niektóre z nich zawierają aż dziesięć razy więcej soli niż woda morska.

Organizacja Action on Salt sprawdziła, ile soli zawierają popularne sosy i marynaty

Okazało się, że w jednej łyżce może być więcej soli niż wynosi dzienna maksymalna dawka

Organizacja ostrzega, że nadmiar soli w diecie może doprowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, w tym udarów i zawałów

Zawartość soli w sosach

Action on Salt to brytyjska organizacja ekspertów działająca przy Queen Mary University of London. Za cel obrała redukcję spożycia soli w Wielkiej Brytanii, co ma się przełożyć na zmniejszenie liczby udarów mózgu i zawałów serca oraz wpłynąć na poprawę kondycji zdrowotnej populacji.

Eksperci przebadali popularne sosy w butelkach pod względem zawartości soli. Przeanalizowali ponad 350 różnych produktów. Wyniki są szokujące – niektóre z przypraw zawierają dziesięć razy więcej soli niż woda morska. W prawie 40 proc. zbadanych towarów stwierdzono ekstremalnie wysokie stężenie soli, mimo braku ostrzeżeń na opakowaniu. I chociaż badanie przeprowadzono w Wielkiej Brytanii, to wiele produktów wymienionych w raporcie można też kupić w polskich sklepach.

Zwycięzcą niechlubnego rankingu został sos rybny marki Blue Dragon. W 100 g produktu jest aż 26,7 g soli! To tyle, ile w dziewięciu filecikach anchois i dziesięć razy więcej niż w wodzie morskiej. Sprawdziliśmy skład sosu dostępnego w Polsce i różnica jest niewielka – 26,2 g w 100 ml.

W zestawieniu królują sosy azjatyckie, które są bardzo popularne również w naszym kraju. W pierwszej dziesiątce produktów o najwyższej zawartości soli są dwa sosy znanej marki Kikkoman. W 100 g sosu sojowego jest aż 16,9 g soli – skład nie różni się w Polsce i w Wielkiej Brytanii.

W czołówce uplasowały się również sosy dostępne w Lidlu, Marks&Spencer, Tesco czy sieci Aldi.

Raport ujawnił, że ostre sosy chili też nie są bez winy. Wśród nich “zwycięzcą” okazał się Frank’s RedHot Original Cayenne Pepper Sauce – zawiera ponad 8 g soli w 100 g. Kultowy amerykański produkt można kupić też w Polsce.

Autorzy raportu podają, że zawartość soli powyżej 1,5 g w 100 g produktu należy uznać za wysoką. Z kilkuset przebadanych towarów tylko 11 spełniło kryterium zawartości soli poniżej 0,3 g w 100 g, co klasyfikowało je jako produkty o niskiej zawartości soli.

Ile soli można jeść?

Dane zebrane przez Action on Salt robią wrażenie, gdy porównamy zawartość soli w popularnych sosach do dziennych norm spożycia sodu. Obecnie Instytut Żywności i Żywienia zaleca, aby dorośli nie jedli więcej niż 1500 mg sodu na dobę, co odpowiada jednej płaskiej łyżeczce soli!

Wystarczy więc dodać trochę za dużo sosu sojowego czy rybnego do ulubionego azjatyckiego dania, aby przekroczyć dzienną dawkę. A do tego dochodzi przecież sól zawarta w innych produktach, które jemy na co dzień, np. wędlinach, serach, przekąskach.

Dlaczego eksperci tak bardzo ostrzegają przed solą? Czy rzeczywiście jest dla nas aż tak szkodliwa? Dla miłośników słonych dań nie mamy dobrych wiadomości – lekarze nie mają wątpliwości, że nadmiar soli w diecie przyczynia się do nadciśnienia.

Zbyt wysokie ciśnienie krwi skutkuje większym ryzykiem wystąpienia chorób układu krążenia, w tym bardzo niebezpiecznych zawałów i udarów. Należy w tym miejscu podkreślić, że to właśnie schorzenia układu sercowo-naczyniowego są główną przyczyną śmierci Polaków.

Ale na tym nie koniec. Im więcej soli w codziennej diecie, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia raka żołądka oraz raka przełyku, a także osteoporozy i otyłości. Eksperci z Instytutu Żywności i Żywienia podają, że zmniejszenie spożycia soli o 6 g dziennie pozwala na obniżenie ciśnienia krwi bez leków lub zmniejszenia ilości przyjmowanych preparatów na nadciśnienie.

Action on Salt domaga się, aby rząd brytyjski wdrożył program redukcji soli w żywności. Chcą, aby ustalono normy zawartości soli, dzięki czemu na rynku będzie mniej produktów potencjalnie szkodliwych dla zdrowia. Wnioskują również o to, aby na etykietach produktów znalazły się wyraźne oznaczenia z informacją, ile soli zawierają.

Pomogłoby to konsumentom w bardziej świadomych i racjonalnych wyborach podczas zakupów. Takie rozwiązania są potrzebne również w naszym kraju, ponieważ z danych NFZ wynika, że prawie 10 mln Polaków choruje na nadciśnienie.

Share