Uczniowie LO nr 2 Poznaniu przeprowadzili prawybory i zaskoczyli wynikami

W czasie weekendu uczniowie tego liceum wywołali gigantyczny szok. Wyniki prawyborów, które sami zorganizowali w murach swojej szkoły, były tak nieprawdopodobne, że trudno było uwierzyć. Według nich PiS nawet nie wszedłby do Sejmu, a przewaga KO była ogromna.

– Prawybory są naszą tradycją. Sama idea jest oddolną inicjatywą uczniowską. A my jesteśmy z niej bardzo dumni – mówi naTemat wicedyrektor szkoły.

Przypomnijmy, Koalicja Obywatelska uzyskała tu 51 proc., Lewica – 28 proc., Konfederacja –14 proc., Prawo i Sprawiedliwość – 5 proc. i PSL – 2 proc. „Internauci przecierali oczy ze zdumienia, dopytując, czy to nie fejk” – opisywał Tomasz Ławnicki pierwsze reakcje na podanie wyników, które lotem błyskawicy rozeszły się po sieci.

Ale to była prawda. Tak zagłosowała młodzież z prestiżowego, najlepszego w Wielkopolsce poznańskiego II LO im. gen. Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej. „Dajecie nadzieję”, „Młodzież słyszy, widzi i czuje co im rząd gotuje , bierze Polskę w swoje ręce.

Jesteście cudowni”, „Nadzieja jest w WAS!!!” – posypały się komentarze na profilu FB Samorządu Uczniowskiego „Dwójki”.

„Wynik PiS zaokrąglony”

Do graficznych wyników, które obiegły internet, trzeba jednak dodać drobną, ale jakże znaczącą, erratę. Prawo i Sprawiedliwość nie uzyskało wcale 5 procent, tylko dokładnie 4,62 proc. I z takim wynikiem nawet nie weszłoby do Sejmu.

„Na wykresie w Excelu PiS ma 5 proc., bo program ten wynik po prostu zaokrąglił. Ale jego wynik w naszych prawyborach to dokładnie 4,62 proc.” – wyjaśniał poznańskiej „Wyborczej” Mikołaj Wolanin, uczeń II LO, członek samorządu uczniowskiego i komisji wyborczej podczas uczniowskich prawyborów.

W szkole jednak wyniki chyba nikogo nie zaskoczyły. – To jest tylko i wyłącznie ich zdanie. To są młodzi, myślący, bardzo mądrzy ludzie. Z różnorodności prezentowanych im stanowisk wybierają te, które uważają za najbardziej dla nich właściwe. Dom też kształtuje dzieci w takim samym stopniu jak szkoła. To, jak młodzież głosowała, jest wypadkową domu, szkoły i środowiska, w jakim się obracają – mówi naTemat Edyta Sobczak, wicedyrektor LO.

„Młodzież jest bardzo świadoma”

O poznańskiej „Dwójce” mówi się, że jest kuźnią humanistów. Szkoła – jedna z najstarszych żeńskich w Poznaniu, od lat koedukacyjna, z maturą międzynarodową – ma ogromną renomę.

– Byliśmy pierwszą szkołą w Poznaniu, która wprowadziła Edukację Prawną. Dzięki temu nasza młodzież jest świadoma swoich praw i tego, że nie można ich łamać. Wie, jak zareagować w różnych, niekorzystnych, sytuacjach. Jest bardzo świadoma tego, co chce w życiu robić.

Nasi uczniowie bardzo cenią sobie zajęcia z prawnikami i sędziami. Współpracujemy też z Wydziałem Prawa i Administracji – opowiada wicedyrektor.

Uczniowie biorą udział w olimpiadach z WOS, z prawa. – Każdego roku mamy laureatów. To też rzutuje na ich ogólną postawę. Biorą też udział w konkursach związanych z Parlamentem Europejskim, w nagrodę wyjeżdżają do PE i uczestniczą w obradach.

Starają się uczestniczyć w samorządach. Mamy w Poznaniu Młodzieżową Radę Miasta, są w niej zawsze przedstawiciele naszej szkoły. Nasi uczniowie na pewno nie są bierni – mówi wicedyrektor.

Prawybory też nie są II LO nowością. – One są naszą tradycją. Od wielu, wielu lat zawsze je organizowaliśmy. Samorząd Uczniowski w naszej szkole działa bardzo prężnie. Prawybory to zasługa uczniów. Sami je organizują. W organizacji wyborów Samorządowi Uczniowskiemu pomaga opiekun – nauczyciel, ale sama idea prawyborów jest oddolną inicjatywą uczniowską. A my jesteśmy z niej bardzo dumni – słyszę.

.

Absolwenci pękają z dumy

W głosowaniu wzięło udział 69 proc. uczniów. Edyta Sobczak zauważa, że podczas wcześniejszych prawyborów frekwencja bywała wyższa. Ale powód jest prosty. – To, że frekwencja nie była wyższa, zrzuciłabym tylko i wyłącznie na karb wirusów i niedyspozycji zdrowotnej uczniów – mówi.

Część absolwentów pęka z dumy. „Moje liceum”, „Nie powstydzę się mojego liceum” – podkreślają w mediach społecznościowych.

Liceum ukończył m.in. Marcin Bosacki, były dziennikarz, dyplomata, dziś kandydat KO na senatora. W prawyborach młodzież postawiła właśnie na niego – zdobył 90 proc. głosów. Przemysław Alexandrowicz, jego konkurent, szef klubu radnych PiS w poznańskiej Radzie Miasta – zaledwie 10 proc.

– Już za moich czasów było to dobre liceum, a w tej chwili jest wybitne, bo najlepsze w Poznaniu. Młodzież zawsze tu była zaangażowana. Ja do konspiracji antykomunistycznej trafiłem właśnie w „Dwójce”, w 1985 roku. Liceum zawsze było pełne ludzi aktywnych i z pasją. I tak zostało do dziś – mówi naTemat Bosacki.

Wygrana Koalicji Obywatelskiej, i jego osobista, nie zaskoczyła go. Ale skala przewagi nad głównym przeciwnikiem już tak. – Poznań to niezwykle trudna ziemia dla kandydatów PiS. W Poznaniu lubi się takie wartości jak przewidywalność, umiarkowanie, praca, porządek. A nie chaos. To są przymioty, które nie charakteryzują obecnie rządzących. Stąd tak niski wynik PiS – ocenia.

Zyskała Konfederacja

Marcin Bosacki przyznaje, że rok, dwa lata temu miał w tym liceum spotkania z młodzieżą. I być może miało to znaczenie przy wyborze uczniów. Choć podczas tych spotkań nie brakowało też krytycznych uwag pod adresem ośmiu lat rządów PO.

Jednak młodzież, jak zauważa, jest bardziej krytyczna wobec obecnie rządzących niż przeciętna krajowa. – Powiedzieć, że PiS nie jest w mieszczańskim Poznaniu, zwłaszcza wśród młodzieży, popularny, to mało powiedzieć – twierdzi.

W symulacji wyborczej w poznańskim liceum lepiej niż PiS wypadła Konfederacja. To również, według Marcina Bosackiego, pokazuje, jak zmieniają się preferencje młodzieży.

– Nawet zakładając, że cztery lata temu PiS w tej szkole by przegrał, to miałby lepszy wynik niż dziś. PiS dla młodych ludzi się zużył. To widać po wzroście Konfederacji. Młodzi ludzie, którzy wcześniej zaufali PiS, w tej chwili przesuwają swoje preferencje na alternatywną prawicę jaką jest Konfederacja – uważa kandydat KO na senatora.

Co na to sami uczniowie? Mimo usilnych prób przedstawiciele nie dali namówić się na rozmowę. – Prawybory miały charakter edukacyjny, miały zachęcać do pójścia na wybory i wspierać postawy obywatelskie, a nie realnie przeprowadzić sondę poglądów – powiedział nam tylko jeden z nich.

Samorząd Uczniowski ma wydać oświadczenie na ten temat.

Share