Tusk potraktował Dudę jak uczniaka. Skomentował jego wypowiedź w Berlinie

Donald Tusk zabrał głos w sprawie feralnego wystąpienia Andrzeja Dudy w Berlinie. Przewodniczący Rady Europejskiej stwierdził, że „nie dołączy do szydzenia z prezydenta”. – Wtedy, kiedy wydaje się pogubiony, potrzebuje naszego wsparcia – powiedział Tusk dziennikarzom.


Donald Tusk powiedział, że Andrzej Duda potrzebuje naszego wsparcia, bo wydaje się pogubiony. • Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

– Nie dołączę się do złośliwości i szyderstw pod adresem polskiego prezydenta. Wtedy, kiedy wydaje się pogubiony (w argumentacji) potrzebuje raczej naszego wsparcia, przynajmniej życzliwej cierpliwości. Więc pozwólcie państwo, że do tego chóru złośliwości i żartownisiów nie będę dzisiaj dołączał – przekonywał Donald Tusk.

– Myślę, że tak, czasami trzeba pomyśleć z taką właśnie większą cierpliwością o prezydencie. Szczególnie wtedy, kiedy jego argumentacja nie zawsze jest przekonująca – dodał w rozmowie z polskimi mediami w Brukseli.

Przypomnijmy, że Andrzej Duda wzbudził kontrowersje słowami, które wypowiedział w siedzibie niemieckiego MSZ w Berlinie. Głowa państwa utyskiwała m.in. na fakt, że prze UE nie można już kupić nieekologicznych żarówek. Duda dodał, że uważa to za możliwą przyczynę Brexitu.

– To nie jest poziom, którego oczekuje to audytorium. Tam zbiera się elita intelektualna – komentował w rozmowie z dziennikarzem naTemat.pl Rafałem Badowskim ekspert z zakresu dyplomacji dr Janusz Sibora.

źródło: TVN24

Share