„Tragiczne żniwo”: Nad Tatrami przeszły nagłe burze. Mamy bardzo ciężką sytuację

Nad Tatrami przeszły nagłe burze, które zebrały tragiczne żniwo. Jest kilka ofiar śmiertelnych, a kilkanaście osób zostało rannych.

– Kilkanaście osób rażonych piorunem w okolicy Giewontu. . Odnotowano też kilka zgonów w różnych miejscach – powiedział naczelnik TOPR-u Jak Krzysztof.

– Cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego biorą udział w akcji ratunkowej w Tatrach, gdzie piorun śmiertelnie raził kilka osób, a kilkanaście zostało rannych.

Pierwszy śmigłowiec z bazy LPR w Krakowie wylądował na Polanie Kondratowej położonej pod Giewontem – powiedziała PAP zastępca rzecznika prasowego LPR Kinga Czerwińska.

Jak dodała, pozostałe trzy śmigłowce są w drodze pod Tatry z baz w Gliwicach, Kielcach i Sanoku. Poinformowała, że nie ma jeszcze decyzji, do których szpitali zostaną przewiezieni poszkodowani.

Z informacji rmf24.pl wynika, że wśród poszkodowanych są dzieci. „Gazeta Krakowska” podała, że na Giewoncie reanimowano małe dziecko.

Według nieoficjalnych informacji Polsat News, resuscytacji wymagał też turysta na Hali Kondratowej.

Pioruny uderzyły m.in. w masyw Giewontu, gdzie na szczycie znajduje się metalowy krzyż, który dodatkowo przyciąga wyładowania atmosferyczne.

Przebywanie na szczycie podczas burzy jest niebezpieczne, podobnie jak wędrowanie szlakami, które są uzbrojone w łańcuchy pomocnicze.

W czwartek rano w Tatrach świeciło słońce i panowały dogodne warunki do wędrówki, jednak prognozy pogody się sprawdziły i w miarę upływu dnia niebo nad górami zasnuły gęste chmury.

Około południa rozpętała się zaś gwałtowna burza.

1

Share