Tadeusz Rydzyk nie powstydziłby się takiego tłumaczenia

Tadeusz Rydzyk może się czuć zagrożony w walce o tytuł najbardziej pokrętnej historii uzyskania majątku. Znany z afery „hotelu na godziny” Marian Banaś wyjaśnił, skąd ma kamienicę. I pozamiatał.

Tadeusz Rydzyk mówiąc o słynnych autach od „bezdomnego” doprowadził do skandalu, który odbił się szerokim echem w społeczeństwie. Słynna wypowiedź była krytykowana w mediach, szybko trafiła na memy oraz naklejki na autach z napisem „prezent od bezdomnego”.

Prezes NIK oskarżony o powiązania z półświatkiem przestępczym

Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Marian Banaś, został oskarżony o wynajmowanie kamienicy jako „hotel na godziny”. Nieoficjalnie mówiono, że jest to „dom schadzek”. Co więcej, kamienica miała zostać wyremontowana za środki unijne. Nie tak dawno temu przed budynkiem stała tablica reklamująca działalność prezesa NIK, która zniknęła zaraz po ujawnieniu afery.

W „Superwizjerze” został wyemitowany materiał obnażający „aferę Banasia”. Zarzucono mu, że wynajmował pokoje osobom powiązanym z półświatkiem przestępczym. Wśród nich był Janusz K., który wynajmował pokoje na godziny klientom prostytutek oraz romansującym parom.

Tadeusz Rydzyk nie powstydziłby się takiego tłumaczenia

Marian Banaś całe życie pracował w instytucjach państwowych, dlatego zastanawiano się skąd miałby pieniądze na zakup całej kamienicy. Zapytano wprost, skąd prezes NIK ma prawa do kamienicy. Takiej odpowiedzi nie powstydziłby się nawet Tadeusz Rydzyk.

– 30 lat temu poznałem żołnierza AK, z którym się zaprzyjaźniłem jeszcze w latach 80. W 2007 roku w umowie dożywocia przekazał mi swoją starą kamienicę rodzinną, którą ja wyremontowałem. Stąd wziął się mój majątek – powiedział Marian Banaś.

Wypowiedź wywołała sporą burzę w internecie. Mało kto uwierzył w tłumaczenia prezesa NIK. Porównywano go oczywiście z Tadeuszem Rydzykiem i słynnymi „samochodami od bezdomnego”. Ponadto wykazano, że umowa o nabycie praw do budynku została zawarta przez Banasia w 2001 roku.

– Drugi Rydzyk. A żołnierz AK to długo żył po przekazaniu kamienicy czy przekazał, a potem wziął i umarł? – napisał internauta.

– To przypomina Warszawę. Tam ktoś kupił podobno kamienice od nieboszczyka. A w Krakowie się takie dostaje. No popatrz stary jakie szczęście – skomentował inny użytkownik.

Share