„Szokujący wpis…W sieci rozpętała się burza!”: Była żona Wojciecha Cejrowskiego zaskoczyła fanów

Wojciech Cejrowski przez wiele lat swojego życia był związany ze znaną reporterką Beatą Pawlikowską, która ostatnio zdecydowała się na nietypowy wpis w mediach społecznościowych. Internauci wciąż nie wiedzą, co podróżniczka miała na myśli.

Wojciech Cejrowski miał przez wiele lat problemy z odnalezieniem szczęścia w miłości. Wydawało się, że znany podróżnik w końcu odnalazł je, gdy dowiedzieliśmy się o jego związku z Beatą Pawlikowską.

Oboje długo ukrywali uczucie, które ich łączy, jednak ostatecznie doczekaliśmy się potwierdzenia wiadomości podawanych przez prasę. Ta miłość nie przetrwała jednak zbyt długo.

Pomimo rozstania z Wojciechem Cejrowskim, Beata Pawlikowska wciąż może cieszyć się dużą popularnością. Podróżniczka może pochwalić się wysoką liczbą obserwujących jej poczynania w mediach społecznościowych.

Ostatnio zapragnęła podzielić się z fanami nietypowym wpisem. Pojawiło się pod nim mnóstwo głosów krytyki. Niektórzy nawoływali wręcz do usunięcia treści.

Była żona nie mniej kontrowersyjna niż Wojciech Cejrowski

– Oleg pochodzi z Ukrainy i przyjechał dzisiaj z własnym odkurzaczem, który wygląda jak żółta łódź podwodna. Kiedy wyszedł, znów pomyślałam, że jestem szczęśliwa.

Szczęśliwa, bo mam to ogromne szczęście, że Oleg sprząta u mnie, a nie ja u niego – napisała w swoim wpisie Beata Pawlikowska, wywołując lawinę komentarzy dotyczących niejasnego wpisu.

Mało kto zrozumiał, o co tak naprawdę chodziło podróżniczce. Część osób twierdzi, że chciała ona podkreślić, że bardzo cieszy się, że w Polacy nie są zmuszani do wyjazdów za pracą za granicę.

Niektórzy dopatrywali się w tej sytuacji dyskryminującego podejścia wobec mężczyzny, który zajmuje się sprzątaniem domu Pawlikowskiej.

Była żona Wojciecha Cejrowskiego zaskoczyła fanów

Wpis podróżniczki wywołał niemałe kontrowersje, jednak nie doczekaliśmy się żadnego wytłumaczenia takich słów. Wiele osób zastanawiało się, czy Wojciech Cejrowski postanowi skomentować wpis swojej byłej żony, ale trudno spodziewać się, że do tego dojdzie, zwłaszcza biorąc pod uwagę temperament i charakter podróżnika.

Nie wiadomo więc, jakie intencje miała Pawlikowska i prawdopodobnie nigdy już się tego nie dowiemy, choć trzeba przyznać, że cały wpis wygląda bardzo tajemniczo.

.

Share