Sześcioraczki wybrały się ze swoimi rodzicami na pierwszy spacer (FOTO)

Sześcioraczki wybrały się ze swoimi rodzicami na pierwszy spacer. Odpowiednio ubrane na zmienną, jesienną aurę i zapakowane do wózków, wzbudzały prawdziwe zainteresowanie przechodniów. Nikt nigdy nie widział na chodniku takich „maszyn”.

Sześcioraczki, które przyszły na świat 20 maja w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie są już w komplecie. Po upewnieniu się, że ich zdrowiu już nic nie zagraża, a waga jaką osiągnęły jest wystarczająca, mogły zażyć przyjemności płynącej z pierwszego w życiu spaceru. Dla rodziców był to mały wyczyn.

Sześcioraczki doczekały się pierwszego wyjścia z domu

Klaudia Marzec, dumna 29-letnia mama Neli, Kai, Malwiny, Zosi, Tymona, Filipa oraz 3-letniego Oliwiera postanowiła skorzystać z ostatnich promieni słońca. Zanim miejsce mijającego lata na dobre zajmie jesienna plucha, nie ma zamiaru siedzieć w domu – zabrała na spacer całą swoją uroczą gromadkę.

Mama sześcioraczków założyła profil na Instagramie, na którym pokazywała już sypialnię maluchów i relacjonowała kolejne wyprawy do szpitala po kolejne dzieci. Niektóre musiały spędzić w placówce nieco dłużej niż przewidywano. Pierwsze poza mury szpitala wyszły Nela i Kaja, a jako ostatnia do całej piątki dotarła Malwina. Sześcioraczki z Tylmanowej mogły więc wybrać się na pierwszy wspólny spacer.

.

.

Mama sześcioraczków pochwaliła się wózkami. Wrzuciła radosne zdjęcie do sieci

Niektórzy rodzice mają problem zabierając na spacer zaledwie dwójkę dzieci. Klaudia i Szymon Marzec musieli uporać się aż z siódemką gadatliwych maluchów. Ci, którzy śledzili losy sześcioraczków byli ciekawi, jak będą wyglądać ich wózki. Otóż są to dwa czerwone, spore pojazdy, na których umocowane są po 3 gondole. Jeden z pojazdów pchał tata, a drugi mama. Tak pomysłową wyprawkę sprezentowało rodzicom Radio ZET.

Pod sympatycznym zdjęciem całej dziewiątki pojawiły się od razu komentarze od zachwyconych internautów. Mama dzieci chętnie na nie odpowiadała.

– Na takie pojazdy to jaka kategoria? Super – zapytała jedna z instagramowiczek.

– Wyczynowa – z uśmiechem odpowiedziała Klaudia Marzec.

– Trochę gorzej będzie zimą. Wszystkiego dobrego!!! – obawiała się inna internautka.

– Trzeba będzie łańcuchy założyć – odpowiedziała mama dzieci.

– Jestem pod wrażeniem, myślałam, że z bliźniętami jest trudno, ale nie wyobrażam sobie ile trwa zebranie się do wyjścia z siódemką – skomentowała kolejna kobieta.

Share