Sześć propozycji na konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej. „Silny samorząd nie jest wrogiem rządu”

Sześć „kroków do przyszłości” zaprezentowała Koalicja Obywatelska na konwencji wyborczej w Warszawie. Na scenie pojawili się liderzy PO i Nowoczesnej Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer, a także kandydaci na prezydentów największych miast oraz Barbara Nowacka ze stowarzyszenia Inicjatywa Polska. – To nie będą zwykłe wybory. To będzie wybór, czy jesteśmy w Europie, czy nie – mówił Schetyna.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej wystąpił na konwencji jako pierwszy. – Będziemy walczyć o Polskę, w której prawa kobiet są oczywistością, w której przedstawicielowi władzy nawet nie przyjdzie do głowy, żeby uderzyć kogoś w twarz – zapowiedział Schetyna.

– My, ludzie Koalicji Obywatelskiej, wiemy, że silny samorząd nie jest wrogiem rządu – stwierdził lider PO. – Najpierw obronimy przed PiS-em miasta, regiony i gminy. Później odbierzemy PiS-owi władzę w kraju – zapowiedział, dodając, że Koalicja Obywatelska to „patrioci polskiej sprawy”.

– Mamy dziś nieustającą wojnę polsko-polską i wojnę pisowskiego rządu z Europą. Przez to polscy pracownicy i przedsiębiorcy tracą realne pieniądze. Polki i Polacy oczekują innej władzy – mówił przewodniczący PO.

Sześć zobowiązań wyborczych

Grzegorz Schetyna przedstawił w trakcie swojego wystąpienia sześć zobowiązań Koalicji Obywatelskiej – „szkołę bez chaosu”, darmowy bilet dla ucznia, orliki i drogi rowerowe, zdrowe powietrze bez smogu, program dla seniorów, a także reformę samorządów kończącą z „dublowaniem obowiązków” wojewodów i marszałków województw.

– Każde dziecko będzie miało możliwość rozwijania talentów i zainteresowań – przekonywał przewodniczący PO i zagwarantował dzieciom m.in. „ciepłe posiłki i aktywność sportową”. Zapowiedział też, że Koalicja Obywatelska chce podniesienia prestiżu nauczyciela, np. poprzez podniesienie pensji.

– Uczynimy z tego obligatoryjne zadanie dla wszystkich samorządów w Polsce – powiedział natomiast o pomocy seniorom. Przewodniczący PO mówił w tym kontekście m.in. o budowie w całym kraju centrów opieki dla seniorów.

Schetyna zapowiedział również koniec dwuwładzy w województwach. – Nie będzie dublowania kompetencji urzędów wojewódzkich i marszałkowskich. Będzie jeden gospodarz, samorządowy – stwierdził.

„PiS zagląda nam za firanki”

– PiS zbliża się do naszych domów, zagląda za firanki. Oni chcą pouczać Polki i Polaków jak żyć. Nie ma na to naszej zgody – mówiła przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. – Te wybory wygrają kobiety – przekonywała. – Ich głos słyszę na każdym spotkaniu, a są ich dziesiątki. Ten rząd obalą kobiety – dodała.

– Wygrałyśmy podczas czarnych protestów. Dziś znów jest to możliwe, pierwszy krok już zrobiliśmy – mówiła Lubnauer. – Na naszych listach znajduje się wiele wspaniałych kobiet, mamy świetne kandydatki. Kobiety odmienią samorząd, ale to za mało. Musi nas być więcej, aby wygrana była możliwa – stwierdziła i zaapelowała do kobiet o zgłaszanie się do komisji wyborczych i o pójście na wybory. – Jeśli się zmobilizujemy, będzie wielka zmiana, której już nikt nie powstrzyma – oceniła.

„Chcemy przyszłości z Paryżem i Brukselą, czy z Ankarą i Moskwą?”

Na konwencji Koalicji Obywatelskiej pojawiła się również Barbara Nowacka, przewodnicząca stowarzyszenia Inicjatywa Polska. Nowacka potwierdziła, że Inicjatywa dołącza do Koalicji Obywatelskiej. – Będziemy walczyć o Polskę, która nikogo nie wyklucza i która jest zawsze po stronie wolności, równości i sprawiedliwości – zapowiedziała.

– To co robimy jest bardzo ważne. Musimy zatrzymać skrajne szaleństwo skrajnej prawicy, musimy zapewnić, że wybory będą wolne – dodała Nowacka. – Sądy muszą być wolne, szkoła musi być wolna od indoktrynacji – przypomniała i stwierdziła, że wolność sumienia, wyznania i świeckość państwa „muszą być praktyką, a nie tylko teorią”.

– To nie jest czas na podziały, to czas na określenie się, czy jesteśmy po stronie wolności czy po stronie autorytaryzmu – stwierdziła przewodnicząca Inicjatywy Polskiej. – Chcemy budować przyszłość Europy z Paryżem i Brukselą, czy z Ankarą i Moskwą? – pytała.

– Czy chcemy, by Polska miała oblicze „Misiewiczów” czy otwartych i kompetentnych samorządowców? – dodała Nowacka.

Przewodnicząca Inicjatywy mówiła też o zapewnieniu kobietom dostępu do gabinetów ginekologicznych i o koniecznej dostępności in vitro. Nowacka oceniła, że samorządy muszą zapewnić równość płac, realizację lokalnych inwestycji i wprowadzenie bezpłatnej komunikacji dla dzieci.

„Warszawa nie może być tylko miastem pomników”

Na scenie pojawił się też m.in. ubiegający się o urząd prezydenta stolicy Rafał Trzaskowski, a także Jakub Hartwich i Adrian Glinka, znani z protestu osób niepełnosprawnych. Będą oni kandydatami Koalicji Obywatelskiej w wyborach samorządowych.

– Warszawa dla wszystkich, to jest niesłychanie istotne. Nikogo nie chcemy wykluczać. To credo kampanii, mojej oraz całej Koalicji Obywatelskiej – przekonywał Trzaskowski. – Chcemy tworzyć równe szanse dla wszystkich. Niesłychanie istotne jest, aby wszystkie miasta były budowane na szacunku. W stolicy nie będzie miejsca tylko na jedno: na faszyzm, rasizm i ksenofobię – podkreśił kandydat i zapowiedział budowę miasta „na miarę jego aspiracji”. – Warszawa musi pamiętać o przeszłości, ale przede wszystkim musi iść do przodu. To nie może być tylko miasto pomników – stwierdził.

Jakub Hartwich mówił natomiast o tym, że niepełnosprawni zawiedli się na rządzie. – PiS nie spełnił naszych postulatów, upokorzył nas – mówił Hartwich.

„Brunatna nawała zaczyna się rozpędzać w Europie”

Na scenie pojawił się również Antoni Pikul, kandydat PO do sejmiku podkarpackiego. – Historia zatoczyła koło w moim życiu. Przez 30 lat robiłem swoje, starałem się żyć przyzwoicie. Pamiętam jak w latach 80. traktowała mnie ówczesna władza – opowiadał Pikul. – Nie mówię, że dzisiaj jest to samo, ale znów czuję się osobą, której nie powinno tu być i nie powinna zabierać głosu. Jeśli ktoś tak zakładał, to się myli – zapewnił.

– Nawała brunatna zaczyna się w Europie rozpędzać. Polska też będzie się musiała z tym zmierzyć. Jeżeli rządzący będą tolerować rozwój brunatnej siły, to możemy się obudzić w nieciekawej Polsce – przekonywał Pikul. – Narodowi socjaliści dochodzili do władzy w sposób legalny. Jak się to skończyło, wszyscy wiemy. Dlatego trzeba krzyczeć i sprzeciwiać się polityce, jaką prowadzi nasze państwo – kontynuował.

„Panie Kaczyński, nie boimy się pana”

Swoje przemówienia na konwencji wygłosili również niektórzy kandydaci na prezydentów miast. Na scenie pojawili się m.in. Sławomir Nitras ze Szczecina, Jarosław Wałęsa z Gdańska i Jacek Jaśkowiak z Poznania.

– Czujemy symptomy pogarszających się relacji – mówił Nitras o stosunkach Polski z Niemcami i Unią Europejską. – Dzisiaj ludzie w Szczecinie źle patrzą na tych, którzy próbują pogorszyć te relacje – stwierdził.

– Gdy widzimy poczynania obecnej władzy, można odnieść wrażenie, że chcą kraju zniewolonego, pod jednym butem. Nie możemy na to pozwolić – mówił Wałęsa. – Pochodzę z Gdańska, od którego tak wiele się zaczęło. Przez ostatnie 10-15 lat pod rządami PO działy się tam wspaniałe rzeczy. Staliśmy się europejską metropolią – dodał.

– My, w Gdańsku, mówimy: „nie boimy się pana, panie Kaczyński” – zapewniał Wałęsa.

Jacek Jaśkowiak mówił natomiast, że „Poznań najlepiej pokazuje, że jedność i różnorodność dają najlepsze efekty” – Z całą pewnością obronimy miasta, gminy i powiaty przed PiS-em. Dziękuję wam, że jesteśmy razem i walczymy o normalną Polskę – dodawał prezydent Poznania, zwracając się do zebranych na sali polityków.

Swoje krótkie przemówienia wygłosili również Jacek Sutryk, walczący o urząd we Wrocławiu, Beata Chrzanowska ze Słupska, a także Tadeusz Truskolaski z Białegostoku.

Share