Sytuacja jest krytyczna. I to do tego stopnia, że szpital jest obecnie utrzymywany przez wierzycieli!

Wygląda na to, że to nie koniec fali upadłości w polskiej służbie zdrowia. Brzeskie Centrum Medyczne (woj. opolskie) alarmuje, że sytuacja jest krytyczna.

I to do tego stopnia, że szpital jest obecnie utrzymywany przez wierzycieli! Niebawem może zabraknąć pieniędzy nawet na żywienie pacjentów. Dyrekcja nie ukrywa żalu, ponieważ problemy trwają od lat.

Nowy dyrektor zarządza Brzeskim Centrum Medycznym od sierpnia tego roku. Teraz musi sprostać zobowiązaniom szpitala sięgającym 19 milionów złotych! Z tego zobowiązania wymagalne, które bezwzględnie muszą zostać spłacone, stanowią 5,3 mln zł.

Skąd tak ogromne zadłużenie? – Szpital nie bilansuje się od wielu lat – mówi Kamil Dybizbański w rozmowie z tvn24. Największym wierzycielem (ponad milion złotych) jest firma cateringowa. Niebawem może więc dojść do sytuacji, że pacjenci nie będą mieli co jeść.

Co może zrobić dyrekcja, by uratować szpital i powstrzymać komornika od wejścia na jego konta? Jedyną szansą jest pożyczka z Banku Gospodarstwa Krajowego. Ten jednak nie zgodzi się tego zrobić, dopóki BCM nie będzie miało wdrożonego programu naprawczego.

Musi go więc pilnie ustalić rada powiatu. Tu jednak koło się zamyka, ponieważ radnym nie podoba się plan przedstawiony przez nowego dyrektora, zakładający zamknięcie nierentownych komórek.

16 października w starostwie zaplanowano posiedzenie specjalnej komisji zdrowia, która raz jeszcze będzie debatować programem. Jeżeli ostatecznie go przyjmie, zostanie przekazany analitykom BGK. Sprawdzą oni realność zawartych w dokumencie założeń.

Dopiero wtedy bank może zaproponować wsparcie, jednak nikt nie wie w jakiej formie i wysokości. Dla placówki najlepszy byłby długoterminowy kredyt na spłacenie najpilniejszych zobowiązań. Jeśli do tego nie dojdzie, szpital będzie musiał zostać zamknięty…

źródło: tvn24

Share