Syn wpływowego europosła Ryszarda Czarneckiego znalazł się na partyjnych listach do Sejmu

Poseł PiS Przemysław Czarnecki (36 l.), syn wpływowego europosła Ryszarda Czarneckiego (56 l.) znalazł się na partyjnych listach do Sejmu, choć nadal niewyjaśnione pozostają okoliczności krwawej awantury w jego domu. Jeden z uczestników imprezy twierdzi, iż polityk zaatakował go nożem.

Minęło już ponad 9 miesięcy a prokurator nadal nie podjął decyzji o umorzeniu śledztwa, lub sporządzeniu aktu oskarżenia.

.

– Potwierdzam, że w moim domu interweniowała policja, którą sam wezwałem. W sylwestrowy wieczór byliśmy we trójkę. Ja, moja żona i nasz znajomy, chrzestny córki. Mężczyzna, według mojej wiedzy, rozciął sobie dłoń. Podobno mnie za to obwinia, ale to nieprawda, gdyż nawet nie byłem bezpośrednim świadkiem zdarzenia.

Był pijany, gdy przyjechała policja, miał bodajże 2,3 promila. A ja byłem całkowicie trzeźwy – mówił w rozmowie z Onetem Czarnecki i te słowa wciąż podtrzymuje. – Z mojego punktu widzenia i z punktu widzenia prawnego nie mam z tym nic wspólnego – powiedział Faktowi.

.

Co na to prokuratura? Fakt próbował dowiedzieć się co się dzieje w tej sprawie, ale śledczy nabrali wody w usta. Przez 9 miesięcy, jak nas poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński, przeprowadzili badania DNA, uzyskali opinię biegłego z dziedziny medycyny sądowej, przesłuchali świadków. I… nadal nic. Kiedy będą efekty? Tajemnica.

Co się wydarzyło w sylwestrową noc?

W nocy z 31 grudnia 2018 r. na 1 stycznia 2019 r. poseł PiS Przemysław Czarnecki bawił się wraz ze swoją małżonką i ich znajomym w mieszkaniu polityka na warszawskim Wilanowie. Po imprezie udali się na zasłużony wypoczynek.

.

Fakt24 dotarł do pierwszych ustaleń śledczych. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy się do sprzeczki doszło około 8 rano, po zabawie sylwestrowej. Przyjaciel rodziny nie pierwszy raz miał nocować u małżeństwa.

Po przespanej nocy Przemysław Czarnecki miał wdać się w kłótnię z przyjacielem. O co poszło? Jak powiedziała nam osoba związana ze śledztwem „jest troje uczestników kłótni i trzy wersje”. Każde z biesiadników mówi, że powodem sprzeczki było co innego: nieporozumienie, fatalna pomyłka i zazdrość.

Dotarliśmy też do oficjalnego stanowiska prokuratury, która potwierdza, że Czarnecki był trzeźwy. – Podczas spotkania sylwestrowego, którego uczestnikami byli Przemysław Czarnecki, jego żona oraz znajomy pary, doszło do nieporozumienia, a następnie zdarzenia, którego przebieg jest teraz ustalany w toku dochodzenia prowadzonego w kierunku spowodowania naruszenia czynności narządu ciała – mówił w rozmowie z Fakt24 Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– W mieszaniu policjanci przeprowadzili czyści procesowe. Właściciel mieszkania nie wyrażał sprzeciwu i bez przeszkód udostępnił mieszkanie policjantom. Przemysław Czarnecki został poddany badaniu alkomatem.

Był trzeźwy. Następnie, jeszcze tego samego dnia w Komisariacie Policji w Wilanowie został przesłuchany na okoliczności zdarzenia. Złożył zeznania opisując przebieg spotkania – dodał Łapczyński

Share