„Świerzyński lżуł… człowieka?”: Lider Bayer Full nie tylko nie przeprosił wiceprezydenta stolicy, ale poszedł o krok dalej

W warszawskiej oczyszczalni ścieków „Czajka” doszło do awarii kolektora ściekowego. Nieczystości mieszkańców zamiast spływać do oczyszczalni, płyną do Wisły. Sławomir Świerzyński, lider zespołu Bayer Full, skomentował ten fakt w chamski sposób. Pozwolił sobie na słowa, które pokazują nie tylko poziom jego kultury osobistej.

Decydując się na powiązane orientacji seksualnej wiceprezydenta stolicy z problemem zanieczyszczania Wisły fekaliami, Świerzyński pokazał też, że w debacie publicznej w Polsce, coś takiego jak moralny hamulec nie istnieje. Już jego wpis na Twitterze był bulwersujący.

Jednak, jak się potem okazało, pisząc go dopiero się rozkręcał. W późniejszej rozmowie z Fakt24 mówił rzeczy naprawdę szokujące. To była mowa nienawiści w czystej postaci.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że nie działa zarówno główna rura ściekowa (zepsuła się we wtorek), jak i ta awaryjna (wysiadła w środę). Stąd też zrzut fekaliów do rzeki. Specjaliści twierdzą, że problem nie zostanie rozwiązany w tym tygodniu.

Politycy PiS – którzy jak wiadomo władz Warszawy nie kochają – mówią o drugim Czarnobylu (szef gabinetu premiera Marek Suski) i ostrzegają, by nikomu nie przyszło do głowy myć w Wiśle np. zębów (minister zdrowia Łukasz Szumowski).

Są też i tacy, którzy w ostatnim problemie ściekowym, znaleźli okazję do tego, by przyłożyć władzom Warszawy, i politycznie, i prywatnie. I to w tak hańbiący sposób, że nie mieści się to w głowie! Osobom publicznym, które występują na scenie, wolno wiele.

Ale na pewno nie wolno im obrażać człowieka w sposób, który uderza w jego godność. A to właśnie zrobił Sławomir Świerzyński. Najpierw umieścił wpis na Twitterze, którym sam sobie wystawił fatalne świadectwo.

Potem nie tylko nie przeprosił wiceprezydenta stolicy za czepianie się jego homoseksualizmu, ale w rozmowie z Fakt24, poszedł w swych obelgach jeszcze dalej.

Chamski wpis, a potem…

„W kwestii awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie. Jak się grzebie w cudzej „d….” to g…. wypływa. Panie wice prezydencie co z tym zrobisz, może nowa fotka z kochankiem?” – napisał najpierw Świerzyński na Twitterze.

… internauci podsumowali to krótko

Nie tylko nas oburzyły słowa Świerzyńskiego. W sieci nie brakuje tych, dla których już wpis na Twitterze był przekroczeniem wszelkich granic. „Nie wstyd Panu używać tak prostackiego języka?”, „Ściek to wypływa właśnie z tego tweeta. Żenada”, „To było pisane na trzeźwo?”, „Ku**a, ale z Ciebie pustak i do tego nieuk.

Nie chlaj tyle, jak zasiadasz przed klawiaturę”, „Mocne słowa jak na kogoś, kto robi w disco polo”, „Zło się z Pana wylewa. Niefajnie, nieładnie. Szoruje Pan po dnie chamstwa, prostactwa, beznadziei” – pisali internauci.

Poszedł o krok dalej (rozmowa z Fakt24)

Mając w pamięci to, że wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej faktycznie był aktywny na Twitterze (pokazywał swe zdjęcia z wieloletnim partnerem Michałem Cessanisem, a ten ostatni opublikował nawet ich wspólne zdjęcie w łóżku), postanowiliśmy sprawdzić, czy Sławomir Świerzyński na pewno chciał być jednoznacznie zrozumiany, gdy pisał to co pisał na Twitterze.

Sądziliśmy, że discopolowiec będzie próbował wycofać się, przeprosić, spróbować jakoś wynagrodzić Rabiejowi tę publiczną, grubiańską nagonkę. Myliliśmy się. W rozmowie z Fakt24, Świerzyński nie tylko nikogo nie przeprosił, ale przypuścił kolejny atak. I to jaki!

– Nie zamierzam przepraszać. Kto zapłaci nam, właścicielom marin wzdłuż dolnej Wisły? Wszystkie łódki, wszystkie jachty musimy wyciągać na brzeg. Wszystkie. Syf, smród, zdechłe ryby. A facet robi sobie zdjęcie ze swoim kochankiem i puszcza na tweeta. Na miłość boską, albo jest prezydentem, albo ciotą jakąś – wybuchł w rozmowie z Fakt24 Świerzyński.

– Ja mam się teraz wstydzić? Mnie szlag jasny trafia. My mamy setki jachtów, które trzeba wyciągać z wody, bo syf płynie. Kontrowersyjne?

A te palanty te z góry, zieloni, ekolodzy i wszystkie inne mendy chodzące, żaden się nie odezwie teraz. Niech przyjedzie i sprząta skurczybyk, a nie się będzie zajmował kochankami, wszystkimi innymi „happy”. Nie ma „happy”. Wisła jest zatruta.

To nie to, co oni pieprzą te głupoty, ten durny prezydent w Płocku mówi: „Była już taka sytuacja i się udało”. Nie udało się cymbale jeden, bo przez 3 do 5 lat będziemy oczyszczali teraz Wisłę.

Ile to potrwa? A jak to potrwa miesiąc? To przecież to, co oczyściliśmy przez 30 lat Wisłę, szlag jasny trafi. I ja mam się teraz wstydzić, bo ktoś się do roboty nie chce brać? – powiedział Świerzyński w rozmowie z Fakt24.

– Ja dlatego to napisałem, bo do skurczybyka ciężkiego, niech ktoś się obudzi w końcu w tym kraju i zacznie wykonywać swoją robotę, a nie będzie myślał czy wprowadzić w szkołach LGBT, czy nie. Niech robi swoją robotę, jakiej się podjął – dodał.

To dla niego nie pierwszyzna

To nie pierwszy raz, kiedy Sławomir Świerzyński dodał kontrowersyjny wpis do sieci. Często na Twitterze wyraża swoje poglądy i kilka razy w swoich wpisach odnosił się też do tematyki środowiska LGBT.

Jego wpisy wzbudzają wiele kontrowersji, a jednym z ostatnich postów zainteresował się nawet Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który domaga się od Świerzyńskiego publicznych przeprosin. Więcej o tym TUTAJ.

Paweł Rabiej – życie prywatne

Paweł Rabiej w 2016 roku wyznał publicznie, że jest gejem. Od tamtej pory często zamieszcza w sieci zdjęcia z ukochanym Michałem Cessanisem, który jest dziennikarzem i podróżnikiem.

Kilka dni temu spore poruszenie wywołało ich wspólne zdjęcie wykonane w łóżku. Zamieścił je Cessanis. „Lubimy takie poranki” – podpisał fotografię, na której leżą z partnerem w pościeli, objęci i nadzy od pasa w górę.

.

Sławomir Świerzyński jest oburzony skutkami awarii w oczyszczalni ścieków „Czajka”

.

Lider zespołu Bayer Full w swoim wpisie uderzył też w życie prywatne wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja

.

Sławomir Świerzyński nie zamierza przepraszać za swój wpis

.

Wyciek ścieków do Wisły po awarii oczyszczalni „Czajka”

Share