Suczka podczas porodu zaskoczyła wszystkich. Gdy szczeniaki przyszły na świat, wszyscy oniemieli

Urodziła szczeniaki, które dla wszystkich były sporym zaskoczeniem. W czasie porodu suczki doszło do aż dwóch rekordowych wydarzeń, które nie tylko właściciele zapamiętają na długie lata.

Szczeniaki to niewątpliwie jedne z najsłodszych zwierząt na świecie, a ich narodziny to jedno z bardziej poruszających przeżyć każdego właściciela ciężarnej suczki. Śmiało można uznać, że niektórzy wyczekują małych psiaków tak, jak wyczekiwaliby nowego członka swojej rodziny.

W tym wypadku jednak wyczekiwania, a przede wszystkim przygotowania, na niewiele się zdały, bowiem to, co wydarzyło się w czasie porodu, dla wszystkich było wielkim zaskoczeniem.

.

Gdy szczeniaki przyszły na świat, wszyscy oniemieli

Niesamowity poród miał miejsce w Wielkiej Brytanii, a szczęśliwą mamą po raz pierwszy została czarna suczka Beau rasy labrador. Jej właściciele niemal od razu spostrzegli, że psinka niebawem urodzi, a gdy była w piątym miesiącu ciąży, weterynarz zapowiedział, że narodzi się 5 psiaków. Im bliżej porodu, tym prognozowana liczba szczeniaków rosła.

Właścicielka Beau podejrzewała, że na świat przyjdzie 8 psiaków, jednak gdy wreszcie doszło do rozwiązania, nikt nie mógł uwierzyć w ilość szczeniaków. Ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych, suczka urodziła aż 13 czworonożnych maluchów. Szybko okazało się, że to nie jedyne, czym Beau ich zaskoczyła.

Wystarczyła chwila

Prognozując początkową ilość szczeniaków, weterynarz przewidywał, że każde z nich będzie potrzebowało około 30 minut, by pojawić się na świecie, dlatego wraz z właścicielami suczki przygotował się na kilkugodzinny poród. Szybko przekonali się, że w tym wypadku nie tylko ilość szczeniąt była zaskoczeniem. Już po 40 minutach 7 z nich było poza brzuchem mamy, a kolejne pojawiły się lada moment.

– Byliśmy absolutnie zszokowani. One po prostu wylatywały z niej – stwierdziła właścicielka podczas porodu.

Wystąpił również problem z jednym z maluchów, który nie oddychał, jednak dzięki walce, już po 15 minutach psiak zaczął się poruszać i swobodnie oddychać, a po chwilach grozy nadano mu imię „Hope”, czyli „Nadzieja”. Co najważniejsze, jest to rekordowy miot kruczoczarnych labradorów, który składa się z sześciu suczek i siedmiu samców.

źródło: pikio.pl

Share