„Rzucali kamieniami, krzyczeli i niszczyli”: Polscy turyści wywołali skandal w Chorwacji

Chorwacja to jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Problem w tym, że o ile Polacy pokochali Chorwację, to Chorwaci nie mają powodu, by kochać Polaków.

Chorwacka policja musiała interweniować z powodu imprezy turystów z Małopolski. Nad ranem okazało się, że rodacy zostawili po sobie niechlubną pamiątkę.

KKS Sendecja w podróży

W miejscowości Srima grupa polskich turystów urządziła sobie na plaży nocną imprezę. Głośno krzyczeli, rzucali kamieniami, nie reagowali na uwagi ze strony osób postronnych, w dodatku zaparkowali tuż przy plaży. Żeby ich uspokoić trzeba było wezwać patrol policji.

W końcu udało się ich uspokoić, ale nad ranem okazało się, ze pozostawili po sobie pamiątkę w postaci wulgarnych napisów. Na jednym jest wezwanie, by „J***ć Wisłę”, drugi napis brzmi „KKS Sendecja”. Miejscowi byli oburzeni, zwłaszcza gdy dotarła do nich treść napisów.

Velika 'zabava' na plaži

Posted by SNAGA Šibenski portal on Sunday, July 7, 2019

„Przyjechali Polacy i je rozje…”

– Od miejscowości Dugi Rat do Makarskiej, jak popatrzysz na mapę, tam przyjeżdżają tylko „słoiki”, buraki i wieśniaki. Czyli tacy, którzy przyjechali wypoczywać i bawić się „po taniości” – tłumaczył jakiś czas temu w rozmowie z naTemat jeden z Chorwatów mieszkających na stałe w Polsce.

Dowodził, że definicja słowa „zabawa” może mieć różne warianty.

– U mnie w Omisu są cztery przystanki autobusowe, które postawiono z 15 lat temu. Przez 15 lat stały i nic złego się z nimi nie działo. Przyjechali Polacy i je rozje… – żalił się Chorwat.

Podobne doświadczenia ma Dubrawka Milić, która mieszka w Polsce od 28 lat.

– Przyjechałam tu na studia i zostałam. Bardziej już jestem Polką niż Chorwatką i coraz częściej moim odwiedzinom u rodziny w Crikvenicy towarzyszy wstyd, jaki odczuwam patrząc na wyczyny moich „przybranych rodaków” – tłumaczyła w rozmowie z naszym dziennikarzem.

– Chorwacja stała się modna, bo wciąż tam jest względnie tanio jak na kieszeń przeciętnego Polaka. Zwłaszcza, że wielu z nich dostaje to nieszczęsne 500+, więc mogą sobie uzbierać na zagraniczne wakacje.

Kiedyś byli Januszami i Grażynami na plaży w Rowach, teraz brylują nad Adriatykiem. Ale ogłady przez to im nie przybyło – wyjaśniał Radko Jergović.

On sam mieszka w Krakowie z żoną Polką, ale z rodziną w Chorwacji utrzymuje bardzo bliski kontakt. Często słyszy o wyczynach polskich turystów.

1

.

2

.

3

.

4

.

Share