Rodzina była dla niego bardzo ważna. Do mediów dotarły informacje dotyczące ostatnich chwil gwiazdora

Rodzina Jana Kobuszewskiego jest pogrążona w żałobie w związku ze śmiercią słynnego aktora. Do mediów dotarły właśnie informacje dotyczące ostatnich chwil gwiazdora. Słowa jego bliskich na ten temat są poruszające.

Rodzina zmarłego w sobotę Jana Kobuszewskiego podzieliła się prywatnym wyznaniem. Bliscy opowiedzieli, jak wyglądały ostatnie chwile legendarnego artysty kabaretowego. Ich słowa to poruszające wyznanie miłości.

Rodzina była dla niego bardzo ważna

Rodzina Jana Kobuszewskiego jest obecnie pogrążona w żałobie po tej ogromnej stracie. Aktor odszedł w sobotni poranek w wieku 85 lat. Do mediów dotarły wzruszające wspomnienia dotyczące słynnego aktora. Dzięki wypowiedziom bliskich mu osób wiadomo, jak wyglądały ostatnie chwile gwiazdora. Odszedł otoczony miłością i troską najbliższych. Większość osób właśnie w taki sposób chciałaby opuścić ten świat.

Poruszające słowa bliskich

Jan Kobuszewski jest opłakiwany przez swoich licznych fanów, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że nie zobaczą już nigdy komika w akcji. Prawdziwy dramat przeżywa jednak rodzina zmarłego, która będzie musiała poradzić sobie z odejściem kogoś, kogo tak bardzo kochała.

Wypowiedzi członków rodziny słynnego komika pomagają nakreślić obraz tego, jak wyglądała końcówka życia aktora. Wspomnienia najbliższych Kobuszewskiego są niezwykle wzruszające. Widać w nich ogromną czułość i wielki żal. Legendarny artysta ostatnie chwile życia spędził w gronie najbliższych.

– Jan umarł w domu, nie w szpitalu, więc miał bliskich obok siebie. To dla mnie strasznie smutne chwile. Wszyscy wiemy, że był wspaniałym człowiekiem i aktorem. Takich aktorów teraz już nie ma i nie będzie, z pełnym pasji podejściem do zawodu, o wielkiej kulturze osobistej – powiedziała w rozmowie z „Faktem” Maria Winiarska, żona siostrzeńca aktora.

Przyznała również, że rodzinie bardzo trudno będzie się odnaleźć bez obecności Jana Kobuszewskiego, który był nestorem rodu. Wszyscy traktowali go z ogromnym szacunkiem i uwielbiali spędzać z nim czas.

– To była ostatnia osoba spośród nestorów przy stole wigilijnym. Jego krzesło na spotkaniach rodzinnych będzie puste, a jego widok na pewno złamie mi serce – wyznała żona Wiktora Zborowskiego.

Źródło: Fakt 24

Share