„Pyton-gigant dostał się do domu…”: I zaatakował jednego z jego mieszkańców

W naszym kraju, a na pewno w większości miejsc raczej nie możemy narzekać na jakiekolwiek niebezpieczeństwa ze strony dzikich zwierząt, które mogłyby zagrażać dla naszych mieszkać, czy też domowników.

Istnieją jednak na świecie miejsca, w których o poranku można się naprawdę mocno zdziwić spotykając jakieś dzikie zwierzę na przykład w przedpokoju.

Ale to, co niespełna tydzień temu wydarzyło się na obrzeżach Bangkoku wstrząsnęło nie tylko świadkami tego zajścia, ale i wieloma internautami.

Do tamtejszych służb weterynaryjnych wpłynęło zgłoszenie, początkowo jak każde inne, o tym, że do kuchni jednego z domów wtargnął ogromny pyton.

Służby natychmiast zjawiły się na miejscu, gdzie z kuchennej szafki wyciągnęły ponad dwumetrowego pytona, który jak się okazało odpoczywał trawiąc swoją ofiarę, którą był jeden z kotów właścicielki mieszkania.

Mimo prób ratowania i wyciągnięcia z brzucha gada, futrzak już nie żył. Po całej akcji pyton został przetransportowany do miejskiego ogrodu zoologicznego, gdzie podjęta zostanie decyzja o jego dalszym losie.

Share