Prezydent wysłał 7 sędziów SN na emeryturę. „Za ten błąd może odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu”

Andrzej Duda ma ostatnio fatalną passę. Najpierw wytknięto mu słowa o „wyimaginowanej wspólnocie”, teraz wróciła sprawa sędziów Sądu Najwyższego. – Prezydent popełnił w tym przypadku poważny błąd – ocenia dr Piotr Bogdanowicz. Przez to może stanąć przed Trybunałem Stanu.

Do Sądu Najwyższego trafiło już pismo od prezydenta Dudy, które dotyczy przejścia 7 sędziów SN w stan spoczynku. Sprawa dotyczy osób, które ukończyły 65 lat i skierowali do prezydenta oświadczenie o woli dalszego orzekania. Prezydent nie wydał jednak w ich sprawie żadnego rozstrzygnięcia.

Co ciekawe, dwóch sędziów, co do których prezydent nie wydał zgody na dalsze orzekanie, wzięło udział w rozprawie w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego.

„Wysłanie siedmiu sędziów SN na przymusową wcześniejszą emeryturę to błąd. Prezydent powinien się powstrzymać od decyzji przed orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE” – uważa dr Piotr Bogdanowicz, adiunkt w Katedrze Prawa Europejskiego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” wyjaśnił, że „z punktu widzenia prawa unijnego czynności prezydenta nie są skuteczne”.

„Za ten błąd może odpowiedzieć w przyszłości przed Trybunałem Stanu”

„Przepis stanowiący podstawę odesłania sędziów został zawieszony. Podobnie jak przepis dotyczący stwierdzenia przez prezydenta przejścia sędziów na emeryturę. Pan prezydent popełnił w tym przypadku poważny błąd” – wytłumaczył. Według niego, Andrzej Duda „powinien się powstrzymać od decyzji, które w świetle przyszłego orzeczenia TSUE będą mogły być wzruszone”.

„Wyrok może być podstawą odmowy zastosowania przez sędziów przepisów przenoszących w stan spoczynku, podstawą roszczeń odszkodowawczych, a nawet podstawą do tego, aby sędziowie, którzy odeszli z SN, zostali przywróceni” – zaznaczył. Przyznał, że za ten „błąd prezydent Duda może odpowiedzieć w przyszłości przed Trybunałem Stanu”.

Ujawniamy kulisy przemówienia Andrzeja Dudy z Leżajska

To nie jedyne problemy Andrzeja Dudy w ostatnich dniach. Kontrowersyjne wystąpienie prezydenta w Leżajsku wywołało prawdziwą burzę. Jak ustaliła Wirtualna Polska, tekst przemówienia był tylko częściowo przygotowany przez prezydenckich urzędników. Atak na Unię Europejską to autorski pomysł prezydenta.

– Gdyby tylko korzystał z tych danych, nie byłoby żadnych kontrowersji. Ale często udziela mu się atmosfera wiecowa. Jak słyszy oklaski, skandowanie swojego nazwiska, to ewidentnie się nakręca. Mówi o bieżących sprawach politycznych, chwali reformy rządu PiS, wylicza swoje dokonania i pręży muskuły. I za bardzo daje się ponosić emocjom – zdradził rozmówca WP.

Share