„Prezydent wszystkich Polaków?”: Andrzej Duda postawił w Sianowie odważną tezę

Prezydent Andrzej Duda spotkał się w czwartek z mieszkańcami Sianowa w województwie zachodniopomorskim. W swoim przemówieniu wychwalał „dobrą zmianę” za równy podział dóbr, do którego doszło za kadencji PiS.

Internauci od razu wytknęli prezydentowi, że jego słowa „trącą komuną” i przypomnieli, że rząd nie dzieli się po równo, bo zapomniał o jednej bardzo istotnej kwestii.

Andrzej Duda mówił o sprawiedliwym podziale dóbr w kontekście 500+ i innych programów wprowadzonych przez rząd PiS. Prezydent nawet nie próbował na miesiąc przed wyborami ukrywać, po której stronie politycznego sporu w Polsce stoi.

– Społeczna gospodarka rynkowa to przede wszystkim sprawiedliwy podział dóbr. Sprawiedliwy podział tego, co jest wypracowywane przez społeczeństwo. Państwo doskonale wie, że takiego rzeczywiście sprawiedliwego podziału dóbr przez długi, długi czas u nas nie było.

Ten sprawiedliwy podział dóbr zaczął się dopiero cztery lata temu – mówił prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z mieszkańcami Sianowa.
trwa ładowanie postu…

https://twitter.com/tvp_info/status/1169627319423655936

Zdaniem komentujących, prezydent odpłynął w sferę populizmu i komuny. Wytknęli mu to internauci, który dość dosadnie ocenili słowa głowy państwa.

„Za PRLu było takie powiedzenie: dzielimy po równo, nam wszystko, wam…”, „Ta sprawiedliwość to zabieranie pracowitym, wykształconym, zaradnym i rozdawanie nierobom i swoim”, „No to wracamy do filozofii marksistowskiej…” – pisali na Twitterze niezadowoleni ze słów Dudy.

Jeden z internautów wytknął prezydentowi, że Prawo i Sprawiedliwość nie dzieli dóbr sprawiedliwie, bo zapomina ciągle o służbie zdrowia. Przypomnijmy, że w porozumieniu PiS z lekarzami zawarto zobowiązanie, że rząd będzie podwyższał nakłady na służbę zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB. Już teraz wiadomo, że to nie zostanie zrealizowane.

Share