Prestiżowe studia Patryka Jakiego to kłamstwo

IESE Business School w Barcelonie to jedna z najlepszych biznesowych uczelni świata. Programy organizowane przez podyplomową szkołę dla menedżerów były wielokrotnie wyróżniane m.in. przez brytyjski dziennik „Financial Times”, a jednym z jej absolwentów jest były prezes MKOl Juan Antonio Samaranch. Jak podają specjaliści, studia są trudne, wymagające i trwają kilka lat, zależnie od wybranej specjalizacji.

Uczelnię tę ukończył także kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki. A przynajmniej tak wynika z oficjalnych biogramów, opublikowanych na jego Facebooku, Twitterze czy profilu na stronie w Ministerstwie Sprawiedliwości. A jaka jest prawda?

Patryk Jaki od września 2017 roku do maja 2018 roku faktycznie brał udział w programie ARGO Top Public Executive. Jej organizatorem była jednak Krajowa Szkoła Administracji Publicznej, która jedynie współpracowała z IESE. Jak podaje „Rzeczpospolita”, powołując się na harmonogram udostępniony w internecie przez KSAP, jedynie dwa spotkania miały miejsce w Barcelonie, zaś briefing otwierający, sesja podsumowująca oraz pięć spotkań merytorycznych odbywały się w Warszawie.

By wziąć udział w programie wystarczyło spełnić niezbyt wygórowane warunki: posiadać wyższe wykształcenie, pięcioletnie doświadczenie zawodowe, znać język angielski, a także przesłać list motywacyjny uzasadniający chęć wzięcia udziału w projekcie. Równie łatwe było zaliczenie kursu – jedyny warunek to obecność na przynajmniej 80 proc. zajęć (nie przewidziano zaliczeń ani egzaminów).

Poza Patrykiem Jakim w programie wzięło udział 60 innych urzędników, m.in. minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz, wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild czy wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Oni jednak nie chwalą się w swoich biogramach ukończeniem IESE Business School. Warto też odnotować, że uczestnicy nie ponieśli żadnych kosztów – kurs został sfinansowany ze środków Unii Europejskiej na kwotę 4 mln zł, co w przeliczeniu na jedną osobę daje 67 tys. zł.

– Nie chcę umniejszać jakości tego programu, ale zastanawiam się, czy można go zrównywać ze studiami uniwersyteckimi – powiedziała „Rzeczpospolitej” posłanka PO Agnieszka Pomaska, która zapowiedziała wysłanie interpelacji do Ministerstwa Sprawiedliwości z pytaniem, w jaki sposób wiedza zdobyta na kursie dla menedżerów poprawiła jakość pracy Jakiego w resorcie. Pomaska uważa także, że Patryk Jaki wpisał IESE do swoich biogramów, by móc konkurować z Rafałem Trzaskowskim, który może się pochwalić doktoratem na UW oraz licznymi stypendiami i kursami na uczelniach na całym świecie.

Zarzuty te odpiera kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy twierdząc, że PO próbuje atakować go w obawie przed utratą władzy w stolicy. – Zajęcia prowadzili najlepsi eksperci i menedżerowie na świecie. Co z tego, że wykłady miały miejsce nie tylko w Barcelonie, ale również w Warszawie. To chyba dobrze, że polscy ministrowie się ciągle szkolą i chcą podnosić swoje umiejętności – powiedział Patryk Jaki.

Źródło: „Rzeczpospolita”

Share