„Po odejściu syna zaczęły się dziać dziwne rzeczy”: Krzysztof Jackowski uchodzi za speca od zjawisk nadprzyrodzonych

Krzysztof Jackowski nagrał film, w którym opowiedział jedną z nieprawdopodobnych historii, które usłyszał od jednej z kobiet, które do niego dzwoniły. Po pogrzebie syna zaczęły się dziać dziwne rzeczy.

Krzysztof Jackowski uchodzi za speca od zjawisk nadprzyrodzonych. Niejednokrotnie pomagał przy poszukiwaniach zaginionych osób, czy jak sam twierdzi – kontaktował się z duchami zmarłych.

Tak było w przypadku zaginięcia Piotra Woźniaka-Staraka, gdy jasnowidz z Człuchowa miał przy pomocy koszuli producenta filmowego skontaktować się z jego duchem. Teraz, w trakcie jednej ze swoich audycji, opowiedział o kobiecie, której historia ma udowodnić istnienie zaświatów.

Krzysztof Jackowski gościł kobietę, która przeżyła osobistą tragedię

Krzysztofa Jackowskiego odwiedziła kobieta, której syn popełnił samobójstwo. Chłopak przeżył zawód miłosny, po którym zdecydował się odebrać sobie życie.

Zrobił to, rzucając się pod koła rozpędzonego pociągu. Całe zdarzenie zostało uwiecznione na monitoringu dworca – dlatego też później zrozpaczona matka zobaczyła nagranie ze śmiercią jej syna.

Sam jasnowidz przyznał, że nawet „nie miał czelności” jej pocieszać. Poprosił załamaną kobietę, aby do niego zadzwoniła po tym, jak emocje nieco opadną i kiedy będzie w choć trochę lepszym stanie psychicznym. Po kilku dniach faktycznie zadzwoniła.

Opowiedziała wtedy jasnowidzowi, że po pogrzebie jej syna zaczęły się dziać dziwne rzeczy, które trudno racjonalnie wyjaśnić.

Po śmierci syna, zaczęły pojawiać się dziwne znaki

Kobieta wyznała, że nie wie jak, ale na telefonie wyświetlił jej się film Krzysztofa Jackowskiego o niedawno zmarłym dziennikarzu, Marku Rymuszko, redaktorze czasopisma „Nieznany świat”, które zajmuje się zjawiskami paranormalnymi.

W audycji jasnowidz z Człuchowa opowiadał o swoim kontakcie ze zmarłym redaktorem, który miał opowiedzieć o tym, jak wygląda umieranie. To właśnie to wydarzenie potwierdziło Jackowskiemu, że istnieje życie po śmierci. Co więcej, według tego, co mówi jasnowidz, życie na ziemi jest tylko częścią całej linii życia.

To niby „przypadkowe” wyświetlenie filmu miało być tylko jednym z dwóch dziwnych znaków, jakie otrzymała matka przeżywająca stratę syna. Przyznała przez telefon, że obejrzenie nagrania Jackowskiego dodało jej odwagi.

Od śmierci swojego dziecka ani razu nie wchodziła do jego pokoju. Po tym niby przypadkowym wydarzeniu zdecydowała się przekroczyć próg pomieszczenia, które mogło sprawić jej tyle bólu.

Po wejściu do pokoju syna spostrzegła na łóżku otwartą gazetę. Co więcej, była otwarta na stronach, na których znajdował się artykuł właśnie o Marku Rymuszko, czyli o tym samym dziennikarzu, o którym film jasnowidza obejrzała kobieta.

Jackowski przyznał, że mógł być to ostatni artykuł, jaki chłopak czytał w życiu, ale ten dziwny zbieg okoliczności na pewno nie jest przypadkowy.

Źródło: Youtube

Share