„Planują jeszcze jednego…”: W tej licznej rodzinie właśnie przyszło na świat 19 dziecko

Współczesny model rodziny to 2+1, czyli rodzice i jedno dziecko. Coraz mniej par decyduje się na dwójkę dzieci, co tu dopiero mówić o trójce. Niemniej, Noel i Sue Radford z Morecambe (Anglia) marzyli o licznej rodzinie…

Rodzina Radfordów jest najliczniejszą w całej Anglii! Zrobiło się o nich głośno po tym, jak dostali zaproszenie do programu telewizyjnego. Najstarszy syn Noela i Sue, Chris, ma 27 lat, a niedawno na świecie powitali swoje dziewiętnaste dziecko, córeczkę Phoebe Willow, którą widzicie na zdjęciu.

.

Może to się wydawać nierealne, ale Radfordowie świetnie sobie radzą! Stać ich na wakacje, nie mają długów i, co sugerowali złośliwi, nie korzystają z żadnej pomocy społecznej. Noel i Sue prowadzą własną piekarnię oraz cukiernię i sami sobie radzą. Tego nauczyło ich życie.

.

Zarówno Noel, jak i jego żona zostali porzuceni przez swoich rodziców, a następnie trafili do rodzin zastępczych. Nie było łatwo… Zgodnie przyznają, że gdyby nie to, że mając zaledwie 14 lat dowiedzieli się, że spodziewają się dziecka, mogliby źle skończyć.

Dziecko zupełnie ich zmieniło, choć na dobrą sprawę sami byli jeszcze dziećmi. Z pomocą przybranych rodziców stworzyli własną rodzinę.

.

Małżeństwo uczy dzieci szacunku, miłości i pracowitości. Starsze dzieci wstają z rodzicami o 5 rano i pomagają w piekarni i cukierni. Zajmują się też młodszym rodzeństwem. Wszystkie dzieci dobrze się uczą i mają ambitne plany na przyszłość.

.

Rodzina Radfortów mieszka w pięknym domu w stylu wiktoriańskim. Nie są bogaci, ale świetnie sobie radzą bez pomocy państwa i organizacji charytatywnych. Żałują tylko, że wiele osób nie akceptuje ich modelu rodziny…

.

Często słyszą, że są patologiczną rodziną, że nie wiedzą, co to antykoncepcja… Obcy komentują ich, widząc razem na wakacjach. Widok tak licznej rodziny rzeczywiście może dziwić, ale to ich świadomy wybór i wyglądają na naprawdę szczęśliwych.

.

Co ciekawe, po programie telewizyjnym małżonkowie dostali tyle pytań na temat wychowywania dzieci, że… założyli własny blog, na którym dzielą się swoimi doświadczeniem. A na pewno mają je spore.

.

Share