Płaca minimalna w 2019 r. wyniesie 2250 zł. Tak zdecydował rząd

Płaca minimalna w 2019 r. wyniesie 2250 zł, a najniższa stawka godzinowa 14,70 zł. Taką oficjalną decyzję podjął rząd. To ostateczna decyzja ws. minimalnego wynagrodzenia na ten rok.

Przypomnijmy – w tym roku płaca minimalna wynosi 2100 zł, a najniższa stawka godzinowa 13,70 zł. W 2019 r. minimalne wynagrodzenie pójdzie w górę o 7,1 proc. do 2250 zł, a stawka godzinowa o 7,3 proc. do 14,70 zł – poinformowali minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska i premier Mateusz Morawiecki.

Rząd się ugiął

Według wstępnej propozycji rządu, przedstawionej jeszcze w czerwcu na Radzie Dialogu Społecznego (w której poza stroną rządową zasiadają także przedstawiciele pracodawców i związków zawodowych), w 2019 r. miała pójść w górę do 2220 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa miała wynieść 14,50 zł. Taka propozycja byłaby „zwycięstwem” Ministerstwa Finansów. Resort pracy chciał 2250 zł, a związkowcy jeszcze więcej – NSZZ „Solidarność” 2278 zł, OPZZ 2383 zł.

Warto zwrócić uwagę, że zgodnie z przepisami, płaca minimalna w 2019 r. musiałaby wynieść co najmniej 2216,70 zł – zatem kwota 2220 zł była niemal absolutnym minimum, jakie musiał zaproponować rząd.

Strony w Radzie Dialogu Społecznego nie doszły do porozumienia. W takim przypadku do 15 września decyzję musiał podjąć rząd, w drodze rozporządzenia.

W międzyczasie zaczęły pojawiać się informacje, że rząd nieco mięknie i „Solidarność” może przeforsować podwyżkę płacy minimalnej w 2019 r. do 2255 zł. Tym bardziej, że związkowcy zaczęli coraz głośniej mówił także o podwyżkach w budżetówce, pojawiły się groźby strajków, a zbliżają się wybory samorządowe. Zarówno minister finansów, jak i pracy, dawały na przełomie sierpnia i września sygnały, że kwota 2220 zł jeszcze może się zmienić.

I faktycznie zmieniła się. – Wsłuchując się w głosy partnerów społecznych postanowiliśmy zaproponować 2250 zł – poinformowała minister Rafalska. 2250 zł to tyle, ile pierwotnie chciał resort pracy i mniej więcej w połowie między pierwszą propozycją rządu, a tym, ile chcieli związkowcy z „Solidarności”.

Zmiana po myśli związkowców nie wywołuje entuzjazmu wśród pracodawców.

– Obecnie, w czasie bardzo dobrej koniunktury gospodarczej, pracodawcy podołają takiemu wzrostowi płacy minimalnej. Ale za rok lub dwa, kiedy wzrost gospodarczy wyhamuje, małe firmy w ubogich regionach naszego kraju znajdą się w trudnej sytuacji – komentował w poniedziałek (jeszcze tylko przewidując ostateczną decyzję o płacy minimalnej w 2019 r. na poziomie ok. 2250 zł) Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu organizacji pracodawców Konfederacja Lewiatan. – Jeżeli w okresie hossy płaca minimalna jest szybko podnoszona, to w okresie spowolnienia gospodarki wiele osób o niskich kwalifikacjach traci pracę – ostrzegał Mordasewicz.

Jak wynika z danych rządu, liczba pracowników otrzymujących wynagrodzenie w wysokości obowiązującej w 2018 r. płacy minimalnej wynosi ok. 1,5 mln osób.

Share