PiS wykorzystuje ACTA 2, aby uderzyć w PO

W 2012 r. protesty przeciwko ACTA odbywały się na skalę globalną. Tymczasem wzmożenie wokół tzw. ACTA2 zauważalne jest przede wszystkim w Polsce. W dyskusję o rzekomej cenzurze internetu włączył się nawet Patryk Jaki. To możliwy skutek wykorzystania przez PiS projektu nowej unijnej dyrektywy, aby obciążyć PO zarzutami o cenzurę internetu.

Dane portalu “Polityka w sieci” wskazują, że porównanie unijnej dyrektywy o prawach autorskich do umowy ACTA z 2012 r. było używane głównie w polskim internecie. Pokazuje to, w jaki sposób PiS wykorzystał spory wokół nowego prawa, aby w środku trwającej kampanii wyborczej uderzyć w opozycję. Dlaczego? Bo politycy Platformy w głosowaniu w PE dyrektywę poparli. Europosłowie PiS byli przeciw.

Portal Polityka w Sieci podaje, że hasło ACTA2 miało w polskiej sieci zasięg 9MLN/323 tweety na godzinę. Dla porównania, hasztag #Article13 używany w #UE miał zasięg 4,5MLN/192 tweety na godzinę. Kolejny hasztag, #SaveYourInternet (#ratuj swój internet) miał w sieci UE zasięg 3,3MLN/12 tweetów na godzinę. Widać wyraźnie, że w polskiej sieci największą popularnością cieszyło się hasło wiążące nową dyrektywę z budzącą kilka lat temu słuszne kontrowersje umową ACTA.

Jak przypomina Rzeczpospolita, w dyskusję o rzekomej cenzurze internetu włączył się nawet kandydat na prezydenta Warszawy. Patryk Jaki oskarżał Rafała Trzaskowskiego na konferencji prasowej o to, że milczy w tej sprawie. Apelował do niego, by zajął stanowisko w kwestii, która może doprowadzić do „ograniczenia wolności słowa”.

Cytowany przez “Rz” politolog, dr Marek Migalski, jest zdania, że ta strategia PiS może być skuteczna, zwłaszcza w zdobywaniu głosów młodego elektoratu.

Źródło: “Polityka w sieci”, “Rzeczpospolita”

Share