PiS odpuściło wystawianie własnego kandydata na szefa komisji zatrudnienia w PE . A kto zostanie wystawiony jako kandydat?

Tak jak informowaliśmy w Fakcie, PiS odpuściło wystawianie własnego kandydata na szefa komisji zatrudnienia w Parlamencie Europejskim, by zwiększyć swoje szanse na inną ważną tekę. A kto zostanie wystawiony jako kandydat? Liderem wyścigu jest na razie Jerzy Kwieciński (60 l.), obecny minister inwestycji i rozwoju.

– Zobaczymy jeszcze, jak pójdą negocjacje. Ale chcielibyśmy najbardziej objąć tekę wspólnego rynku. Wtedy naszym kandydatem byłby Jerzy Kwieciński jako nasz kandydat. I o to walczymy – mówi nam ważny polityk PiS.

Jednak w grze są i inne nazwiska, bo negocjacje o tę tekę mogą się nie powieść. A Kwieciński nie ma kompetencji, by być np. komisarzem energii. Wówczas rosną szanse minister przedsiębiorczości Jadwigi Emilewicz (45 l.). Z kolei tekę komisarza transportu czy budżetu (jedną z nich możemy dostać) mógłby wziąć obecny minister ds. europejskich Konrad Szymański (50 l.), który jest znakomitym negocjatorem.

Co charakterystyczne, cała ta trójka to nominacje z kategorii raczej eksperckich niż politycznych. Szanse kandydatów, dla których bycie komisarzem byłoby po prostu kolejnym etapem ich politycznej kariery, są niewielkie.

Beata Szydło (56 l.) i Jacek Saryusz–Wolski (71 l.) mają praktycznie zerowe szanse na nominację. Niewiele wyższe są notowania europosła Adama Bielana (45 l.). Szanse w wyścigu ma też Anna Fotyga (62 l.), którą prezes PiS najchętniej widziałby w Komisji Europejskiej. Tyle że Fotyga miała go poinformować, że w obszarach jakie interesują Polskę, nie czułaby się kompetentna jako komisarz.

Decyzje w sprawie podziału tek mają zapaść w ciągu dwóch tygodni.

Nasi kandydaci na komisarza:

Jerzy Kwieciński – 70 proc.

Jadwiga Emilewicz – 50 proc.

Konrad Szymański – 30 proc.

Krzysztof Szczerski – 10 proc.

Anna Fotyga – 10 proc.

Adam Bielan – 1 proc.

Beata Szydło – 0 proc.

Jacek Saryusz–Wolski – 0 proc.

.

.

.

.

.

.

.

.

Share