Piotr Żyła zaskoczył całą Polskę. Upamiętni śp. Adamowicza na oczach milionów

Piotr Żyła jest jedną z rewelacji trwającego sezonu skoków narciarskich. W niczym nie przypomina skoczka-śmieszka, którym zachwycaliśmy się kilka lat temu. W najbliższych zawodach w Zakopanem na oczach milionów wykona bardzo znaczący gest w stronę zmarłego tragicznie Pawła Adamowicza.

Piotr Żyła jest mocnym ogniwem polskiej drużyny w zmaganiach Pucharu Świata. Razem z Kamilem Stochem i Dawidem Kubackim znajduje się w ścisłej czwórce najlepszych skoczków sezonu. Polacy ustępują jedynie fenomenalnemu Japończykowi, Ryoyu Kobayashiemu.

Piotr Żyła wybrał szczególny utwór. Związany z marszem milczenia po śmierci Pawła Adamowicza

Przed Polakami szczególnie ważne zawody. W najbliższy weekend zmagania przeniosą się do Zakopanego. Wszyscy w świecie narciarskim wiedzą, że w skoki pod Tatrami mają szczególny wymiar. Głównie z uwagi na imprezowy charakter zawodów – do skoków puszczana jest muzyka, a zawody prowadzi profesjonalny DJ.

W tym roku sprawy przybrały nieco inny wymiar. Ze względu na tragiczną śmierć Pawła Adamowicza i ogłoszenie żałoby narodowej (od piątkowego popołudnia do sobotniego wieczora), w pierwszym z konkursów PŚ skoczkowie nie będą skakali w rytm puszczanej z głośników muzyki. Pierwszy konkurs ograniczy się jedynie do relacji spikera.

W niedzielę, kiedy żałoba narodowa już nie będzie obowiązywała, przewiduje się już klasyczny, „zakopiański” konkurs. Skoczkowie będą oddawali swoje próby w rytm wybranych przez siebie kawałków.

Piotr Żyła zdobył się w tym miejscu na piękny gest. Polak chce również w niedzielę upamiętnić zmarłego tragicznie Pawła Adamowicza. Na piosenkę wybrał sobie utwór Disturbed „Sound of Silence”, którą grano podczas marszu milczenia na cześć Adamowicza.

– Piotrek, kojarzony zawsze z radosną humorystyczną stroną, wybrał utwór, który przecież jest odtwarzany podczas wielu zgromadzeń mających na celu czczenie pamięci Adamowicza – powiedział dla TVP Sport Michał Sieczko, jeden z organizatorów oprawy PŚ w Zakopanem.

Kamil Stoch wybrał dla siebie wyszukany utwór zespołu Dropkick Murphys „I m shipping up to Boston”. Dawid Kubacki obstawił „Zawsze do celu”, a Maciej Kot „Titanium” w wykonaniu Davida Guetty i Sia.

Share