Pilne! Już drugą dobę trwają poszukiwania za zaginionym 81-letnim!

Już dwa dni służby poszukują Bronisława Narkiewicza (81 l.), który 8 października wyszedł z rodzinnego domu we wsi Bęsia (woj. warmińsko-mazurskie) i poszedł na grzyby.

Miał zaraz wrócić. Po kilkunastu godzinach, kiedy starszy pan nie wracał, na policję zadzwoniła zaniepokojona rodzina. Okazało się, że z mężczyzną nie ma żadnego kontaktu. Od tej pory trwa akcja poszukiwawcza.

Bronisława Narkiewicza, który we wtorek przed południem wyszedł ze swojego domu w Bęsi, i do tej pory nie wrócił, szuka nie tylko olsztyńska policja, ale również funkcjonariusze z Oddziału Prewencji KWP w Olsztynie, strażacy ochotnicy z OSP Kolno i OSP Lutry, wolontariusze PCK a także Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza OSP Klebark Wielki wraz z psem tropiącym. Na razie ich wysiłki nie przynoszą rezultatu.

– Do tej pory udało nam się porozmawiać z jednym z grzybiarzy, który po południu widział Bronisława Narkiewicza. Twierdził, że starszy pan nie wyglądał na zagubionego, czy zdezorientowanego.

Problem jednak polega na tym, że 81-latek wychodząc z domu nie zabrał ze sobą aparatu słuchowego, a bez niego prawie nic nie słyszy – mówi nam asp. Rafał Prokopczyk z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

– Poszukiwany mężczyzna nie wrócił na noc do domu. Noc z wtorku na środę była dość zimna. Nie jestem pesymistą, ale miejmy nadzieję, że mężczyzna nie spędził jej w lesie. To mogłoby źle się skończyć. Zakładamy jednak scenariusz optymistyczny, że lada moment trafimy na jego trop i odnajdziemy go żywego – dodaje Prokopczyk.

Wychodząc z domu 81-latek ubrany był w zieloną kurtkę, szare spodnie, a na głowie nosił szary kapelusz. Każdy, kto posiada jakiekolwiek informacje o miejscu przebywania mężczyzny, proszony jest o kontakt z najbliższą jednostką policji lub pod numerem tel. 89 522 34 24.

https://twitter.com/kmpolsztyn/status/1181859754299269120

Share