Panika w PiS. Macierewicz z nową funkcją

Jest nieoficjalna zgoda prezesa PiS na nominację Antoniego Macierewicza na szefa Najwyższej Izby Kontroli – nieoficjalnie dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”. Jarosław Kaczyński spotkał się z byłym ministrem obrony narodowej w poniedziałek.

Informacje o tym, że Macierewicz zabiega o fotel prezesa NIK, krążyły w sieci od kilku tygodni. – Macierewicz nie ma prawniczego wykształcenia, ma za to duże wpływy polityczne więc nie wykluczałbym niczego – mówił jeden z rozmówców Onetu.

Teraz Macierewicz ma wstępną zgodę Kaczyńskiego. Ta wiadomość wywołała popłoch w partii. – On nas wszystkich powsadza – powiedział „Gazecie Wyborczej” jeden z polityków PiS, komentując doniesienia na temat przyszłej funkcji byłego szefa MON w Najwyższej Izbie Kontroli.

– Słyszałem o tym, że będę miał „pancernego następcę”. Warto rozmawiać, czy to najlepszy kandydat, bo NIK powinien być niezależny – stwierdził szef Izby i były minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Krzysztof Kwiatkowski

W sieci pojawiły się pierwsze komentarze.

1

2

Kadencja obecnego szefa NIK upływa za rok, w sierpniu 2019 roku, pomiędzy wyborami do Parlamentu Europejskiego, a wyborami do Sejmu i Senatu, ale jest możliwe, że szybciej straci on swoją funkcję. W warszawskim sądzie ruszył proces, w którym Krzysztof Kwiatkowski oskarżany jest o ustawianie konkursów w NIK.

1

Share