Odłączony od aparatury Alfie Evans miałby braciszka. Jego mama urodziła syna

Cztery miesiące po odłączeniu od aparatury Alfiego Evansa, którego historia poruszyła cały świat, urodził się jego braciszek. Wszystko wskazuje na to, że dziecko będzie zdrowe, na co wskazują wszystkie przeprowadzone dotąd badania. Czy chłopczyk zapełni bolesną pustkę po Alfim? Jego rodzice nie kryją, że znów mają po co żyć.

Wydawało się, że 21-letni Tom Evans i jego 20-letnia partnerka Kate James z Liverpoolu nigdy nie otrząsną się po stracie ukochanego synka Alfiego, który odszedł 23 kwietnia, po tym jak lekarze, bo wygranym procesie odłączyli go od aparatury. Okazuje się, że w czasie gdy rodzice walczyli o życie Alfiego, Kate była w ciąży.

Para nie chciała jednak dzielić się ze światem tą nowiną. Teraz mama przyznaje, że martwiła się iż stres związany z całą sprawą mógł źle wpłynąć na maleństwo, które nosiła pod sercem.

Na szczęście wszystko wskazuje na to, że synek, którego 3 tygodnie temu urodziła 20-latka ma się dobrze. Istnieje jednak zagrożenie, że malec mógłby być obciążony tą samą chorobą genetyczną co Alfie, ale wszystkie testy wykonane do tej pory póki co ją wykluczyły. To była dla rodziców wielka ulga.

Tom i Kate przyznają, że znów mają dla kogo żyć. Jak czytamy w brytyjskich mediach, para jest zachwycona synkiem, który niedawno pojawił się na świecie i cieszy się, że ma na kim się skupić w czasie wielkiej żałoby.

Rodzice jednocześnie dodają, że są przekonani iż Alfie byłby fantastycznym starszym bratem, czego niestety, nie doczekał. Ich nowy potomek najprawdopodobniej otrzyma imię po ojcu.

Przypomnijmy. Niespełna 2-letni Alfie Evans cierpiał na niezdiagnozowane zwyrodnieniowe schorzenie neurologiczne, co oznacza poważne uszkodzenia mózgu. Od 2016 przebywał w liverpoolskim szpitalu, gdzie był podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Jego stan był określany przez lekarz jako „wpół wegetatywny”.

Rodzice nie dawali jednak za wygraną i chcieli utrzymać maluszka przy życiu. Sąd zezwolił szpitalowi na odłączenie chłopca od aparatury. Lekarze zrobili to wieczorem 23 kwietnia.

Chłopczyk miał niespełna 2 latka gdy odłączono go od aparatury podtrzymującej życie

Gdy Alfie został odłączony od aparatury jego tata był przekonany, ze synek wciąż żyje

Share