Nowy sondaż wyborczy pokazuje spadek poparcia dla PiS

Nowy sondaż wyborczy pokazuje spadek poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Można wyciągnąć wniosek, że ostatnie afery, w których brali udział politycy partii rządzących, mogą mieć wpływ na rezultat osiągnięty w wyborach.

Najnowszy sondaż przeprowadzony przez Kantar za zamówienie TVN, może zmusić do refleksji polityków partii rządzącej. Po raz pierwszy od dawna spadło poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości.

Co prawda PiS wciąż prowadzi z dość wysoką przewagą i, jeśli wyniki się potwierdzą, październikowe wybory wygra, lecz nie zdobędzie tak wielu mandatów, na ile liczy.

Nowy sondaż: PiS traci, KO zyskuje

Z badania można wyciągnąć wniosek, że ostatnie afery, w których główne role odgrywali politycy Prawa i Sprawiedliwości, mogą mieć jednak przełożenie na wynik wyborów.

Może nie takie, jak słynna afera podsłuchowa, która zdecydowała o porażce Platformy Obywatelskiej w 2015 roku, ale kilka procent poparcia PiS może stracić. A należy pamiętać, że celem Jarosława Kaczyńskiego jest uzyskanie większości konstytucyjnej.

Według sondażu dla TVN, gdyby wybory odbyły się w najbliższym czasie, na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby 39 procent Polaków. To największy spadek od dawna, aż 5 punktów procentowych niż w ostatnim sondażu.

Partia Jarosława Kaczyńskiego wciąż jednak wyprzedza swojego głównego rywala, Koalicję Obywatelską. Największy blok opozycyjny, który w poniedziałek przedstawił na konwencji w Warszawie swoje listy wyborcze, może liczyć na 30 procent poparcia. Tym samym KO zyskało 3 punkty procentowe.

Pięć partii w Sejmie. PSL i Kukiz wspólnie pokonują próg wyborczy

Gdyby wybory odbyły się teraz, do Sejmu dostałyby się jeszcze trzy ugrupowania. Najwięcej mandatów uzyskałaby Lewica (wspólne listy SLD, Razem i Wiosny), która może liczyć obecnie na 11 procent poparcia.

W sejmowych ławach zasiedliby też posłowie Koalicji Polskiej, czyli połączone siły PSL i Kukiz’15 oraz Konfederacja, które mogą liczyć na 6 procent poparcia.

Wyniki sondażu z pewnością dadzą do myślenia władzom Prawa i Sprawiedliwości. O ile pierwsza z afer, sprawa lotów marszałka Marka Kuchcińskiego, czy wcześniejsze kontrowersyjne sprawy nie powodowały większych zmian w wysokości poparcia dla rządu, tak sytuacja w ministerstwie sprawiedliwości odbiła się na sondażu.

To Onet opisał, że wiceminister Łukasz Piebiak organizował akcję oczerniania niektórych sędziów. Piebiak pożegnał się już ze stanowiskiem, lecz niewykluczone, że wobec wyników sondażu, wyciągnięte zostaną kolejne konsekwencje.

Share