Niewielu wiedziało o dramacie, jaki spadł na jego rodzinę. Ani on, ani lekarze nie mogli nic zrobić

Córka Kornela Morawieckiego umierała, jednak ani on, ani lekarze nie mogli nic zrobić. Bezradnie patrzył jak maleństwo odchodzi. Niewielu wiedziało o dramacie, jaki spadł na jego rodzinę.

Córka nieżyjącego już polityka zmarła zbyt wcześnie i nawet najwybitniejsi specjaliści nie mieli na to wpływu. Wszystko przez problem zdrowotny, z jakim się zmagała. Morawiecki zaledwie kilka razy wspominał o tym przykrym okresie jego życia, co tylko pokazywało, że mimo upływu lat, wciąż nie pogodził się ze stratą.

Bezradnie patrzyli jak ich córka umiera. Tragedia dotknęła rodzinę Morawieckich

Kornel Morawiecki, o którego śmierci właśnie się dowiedzieliśmy, nigdy nie mówił zbyt wiele o życiu rodzinnym, a tym bardziej o swoich przykrych doświadczeniach. Mimo to zdarzyło się, że podczas jednego z wywiadów, który odbył z portalem Fakt, nawiązał do tragedii sprzed wielu lat.

Polityk do ostatniego dnia sprawdzał się jako ojciec Anny, Magdaleny, Marty, Marii i Mateusza, jednak niewielu wiedziało, że Morawiecki był tak naprawdę ojcem szóstki, a nie piątki dzieci.

Nim na świecie pojawił się jego jedyny syn, żona Jadwiga urodziła córkę, która przeżyła zaledwie pół roku. Dziewczynka urodziła się z wrodzoną wadą serca, która stopniowo pozbawiała ją sił. Lekarze byli bezsilni, a Kornel i jego żona pełni żalu przez trzy miesiące patrzyli, jak ich maleństwo umiera.

– Odeszła, kiedy jeszcze była maleńkim dzieckiem: miała pół roku. Nauczyłem się wtedy bólu. Czuliśmy potworną bezradność, to było straszne – wspominał w rozmowie z Faktem.

Lekarze odradzali kolejne dziecko

Okazuje się, że po stracie córeczki, lekarze odradzali Morawieckim kolejne dziecko, najwyraźniej snując, że może dojść do podobnej sytuacji. Małżonkowie długo nie mogli się z tym pogodzić, jednak gdy oswoili się ze śmiercią dziewczynki, postanowili postarać się o kolejnego potomka.

Wciąż byli pełni niepewności, ale i nadziei, że tym razem wszystko zakończy się dobrze. Ku ich uciesze, marzenia stały się rzeczywistością, a po dziewięciu miesiącach na świecie pojawił się ich jedyny syn Mateusz, który, idąc w ślady ojca, jest dziś uznanym politykiem.

Morawiecki wielokrotnie podkreślał, że dzieci są dla niego najważniejsze i mimo natłoku obowiązków stara się zawsze znaleźć czas na rozmowę z nimi.

Źródło: fakt

Share