Niecałe pół miliona biednych więcej. Wystarczył rok!

Jednym z celów świadczenia dla rodzin 500+ miała być walka z ubóstwem. Tymczasem coraz więcej danych wskazuje, że założenie spaliło na panewce.

Choć według obietnic rządzących liczba skrajnie ubogich dzieci docelowo miała gwałtownie spadać, na razie sukcesywnie rośnie – według danych w zeszłym roku było ich 417 tys., co oznacza spory wzrost w porównaniu z poprzednim, gdy było ich 325 tys. Coraz gorzej wygląda również sytuacja finansowa emerytów.

Niecałe pół miliona biednych więcej

Mimo że rok 2018 niósł ze sobą rozwój gospodarczy, obniżkę bezrobocia i wzrost płacy minimalnej, a rodzice już trzeci rok otrzymywali wsparcie od rządu na swoje pociechy w postaci świadczenia 500+, to liczba ludzi żyjących w skrajnej biedzie zamiast spaść, wzrosła. Z roku 2017 na 2018 dana odnotowała gwałtowną podwyżkę – łącznie o 422 tysięcy Polaków.

W 2018 roku ludźmi skrajnie ubogimi określało się tych, którzy żyli za mniej niż 595 złotych w gospodarstwie domowym. Poniżej tej kwoty w zeszłym roku żyło 7 procent rodzin, składających się z pary i trójki lub więcej dzieci, 1,9 proc. par z dzieckiem oraz 2,9 proc. samotnie wychowujących dzieci rodziców.

Dość znaczący wzrost odnotowało również ubóstwo relatywne, czyli życie poniżej minimum socjalnego (810 złotych) – z 5,2 mln w 2017 roku do 5,5 mln w roku następnym.

Winny brak waloryzacji

Dane pochodzą z najnowszego raportu „Poverty Watch 2019”, którego wyniki opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Jak zauważają jej eksperci, wzrost zasięgu skrajnego ubóstwa tym bardziej niepokoi w świetle wypłat świadczeń 500+ i ilości finansowego wysiłku, jaki w nie włożono.

Jak wskazuje dziennik, problem może leżeć przede wszystkim w braku waloryzacji świadczenia. Na nic zdało się również rozszerzenie świadczenia o pierwsze dziecko od lipca br. – przed reformą ubogie rodziny już otrzymywały pieniądze również na pierwsze dziecko. Zmiana poprawi zatem sytuacje materialną osób średniozamożnych i zamożnych.

Jak pisaliśmy w zeszłym tygodniu w INNPoland.pl, choć dane z GUS, które ukazały, że w 2018 roku po raz pierwszy od czasu wprowadzenia świadczenia wzrósł odsetek Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie (o 1,1 proc. rok do roku) i spadła dzietność (o 14 tys.), to rządzący nie widzą problemu.

Na razie problemu nie ma

Rząd uspokaja obywateli mówiąc, że wskaźnik wciąż jest niższy niż w 2015 roku. Jeśli chodzi o spadek liczby urodzeń, tłumaczy to mniejszą liczbą kobiet w wieku rozrodczym.

Pieniądzom, które rodziny otrzymują w ramach 500 plus, przygląda się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i podległe mu MOPS-y. Jeśli okaże się, że środki przeznaczane są nie na dzieci, ale np. używki dla rodziców, gotówkę można stracić.

Zamiast gotówki rodzina może wówczas otrzymywać środki w formie rzeczowej lub opłacać za nie usługi. Do lipca tego roku jedynie 1760 świadczeń było wypłaconych w formie bezgotówkowej. To zaledwie 0,047 proc. wszystkich przyznanych dodatków.

Share