„Nie zobaczymy już jej w parlamencie”: Krystyna Pawłowicz odchodzi z polityki

Kontrowersyjna posłanka klubu PiS Krystyna Pawłowicz odchodzi z polityki! W następnej kadencji Sejmu nie zobaczymy już jej w parlamencie. Fakt ujawnił, że Pawłowicz chciała zniknąć już wcześniej, ale nie zrobiła tego na prośbę Jarosława Kaczyńskiego. Tym razem prezes PiS już jej nie zatrzymywał.

– Jesienią SKOŃCZY się moja 8-letnia praca poselska. Jestem wdzięczna Prezesowi J.KACZYŃSKIEMU,że umożliwił mi udział w obronie i naprawie polskich spraw.Jestem dumna,że mogłam to robić reprezentując w Sejmie i Krajowej Radzie Sądownictwa Prawo i Sprawiedliwość.

Z polityki odchodzę – napisała Krystyna Pawłowicz na Twitterze (zachowujemy oryginalną pisownię, posłanka używa często charakterystycznej i własnej wersji gramatyki, interpunkcji a bywa, że ortografii)

Posłanka z pewnością wyróżniała się w Sejmie. Wielu zarzucało jej kłótliwość i agresję słowną. I faktycznie – w słowach nie przebierała. – P Marszałku,czy na agresję i demonstrac łamanie prawa przez poselską lewacką bandyterkę nie ma sposobu ?

Ich publ pogarda dla demokracji,dla instytucji państwa,Sejmu,szarpania ze Strażą Marsz demoralizuje opinię publ Dość bezkarności poselskiej chuliganerii – pisała o opozycji w lipcu 2018 roku (pisownia nadal oryginalna).

– Jeśli ktoś idzie na Marsz Szmat to jest szmatą. Sam siebie stawia pod tym sztandarem, więc cóż ja więcej mogę tu powiedzieć. Ja po prostu używam ich określeń, narzuconego przez nich języka, mówię o nich tak, jak sami siebie nazwali.

Co więcej, trzeba też pamiętać o zasadzie przyczynienia, o której każdy wie. Nie trzeba być wielkim filozofem, aby stwierdzić, że jak ktoś idzie ulicą na golasa, to będzie prowokował. Oczywiście, nikt nie usprawiedliwia sprawców gwałtów, ale tak po prostu jest – mówiła z kolei o „Marszu szmat” proteście kobiet przeciwko gwałtom.

– Mam apel właściwie do tej części sali lewej, żeby opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki, która bez obrażania kogokolwiek nie potrafi po prostu mordy otworzyć swojej – to z kolei słowa Pawłowicz o posłance Kamili Gasiuk-Pihowicz wygłoszone na sejmowej komisji sprawiedliwości.

Chciała odejść już wcześniej

Krystyna Pawłowicz chciała odejść z Sejmu już wcześniej, ale powstrzymał ją prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak ujawniliśmy w Fakcie, chodziło o to, by mandatu po Pawłowicz nie dostał Marian Piłka, którego Kaczyński nie znosi. Nie chciał go w Sejmie, tym bardziej, że jako człowiek Marka Jurka, Piłka natychmiast wystąpiłby z klubu PiS.

Po końcu kadencji nie ma już tego problemu i Pawłowicz może w spokoju zniknąć. Czy odnajdzie się w którejś ze spółek skarbu państwa, albo w instytucji wymiaru sprawiedliwości? Zobaczymy.

.

1

.

2

.

3

.

Share