„Nie może pogodzić się ze stratą”: Wyznanie Teresy Lipowskiej łamie serce

„M jak Miłość” sprawiło, że pokochały ją miliony Polaków. Teresa Lipowska od niespełna dwóch dekad wciela się w postać Barbary Mostowiak. Pogodna na co dzień seniorka opowiedziała ostatnio o bardzo trudnym doświadczeniu. Jak się okazuje, tęsknota jest w jej życiu chlebem powszednim.

„M jak Miłość” przyniosło Teresie Lipowskiej olbrzymią popularność. Serialowa Barbara Mostowiak zdobyła serca widzów dzięki swojej życiowej mądrości i pogodzie ducha, która towarzyszy jej pomimo licznych przeciwności losu. Gwiazda popularnego serialu TVP również w życiu prywatnym jest bardzo pogodną i ciepłą osobą.

Teresa Lipowska, mimo swojego dojrzałego wieku, to wciąż wulkan energii. W jednym z ostatnich odcinków programu rozrywkowego „To był rok” dała zrobić sobie mocny makijaż i na oczach wszystkich śmiała się do łez.

Nie da się ukryć, że pogoda ducha jest jedną z charakterystycznych cech gwiazdy serialu „M jak Miłość”. Jednak w jej życiu również nie brakuje dramatycznych momentów.

Gwiazda „M jak Miłość” cierpi. Teresa Lipowska opowiedziała o swojej tęsknocie

Teresa Lipowska pożegnała już wielu członków rodziny i serdecznych przyjaciół. W jednym z ostatnich wywiadów opowiedziała o tęsknocie, która doskwiera jej w szczególny sposób. Przez prawie 60 lat przyjaźniła się z legendarnym aktorem Romanem Kłosowskim. Dokładnie dziś mija rok od jego śmierci.

Przyjaźń gwiazdy „M jak Miłość” z legendą polskiego kina rozpoczęła się w Teatrze Ludowym. Na scenie byli wymagającymi partnerami, a w życiu prywatnym stali się serdecznymi przyjaciółmi.

Teresa Lipowska była także w bliskiej relacji z żoną Kłosowskiego. Do samego końca utrzymywali ze sobą kontakt. Po wspólnie spędzonych chwilach pozostały jedynie wspomnienia.

.

„Chwytam za telefon, by zapytać, co u niego słychać”. Wyznanie Teresy Lipowskiej łamie serce

Gwiazda „M jak Miłość” wyznała, że tęsknota za przyjacielem towarzyszy jej niemalże każdego dnia. Mimo upływu czasu, wciąż nie może pogodzić się ze stratą:

– Rano czy w ciągu dnia chwytam za telefon, by zapytać, co u niego słychać. Chętnie bym do Romka pojechała, poopowiadać mu o tym, co się u mnie wydarzyło. Ale jego już nie ma – powiedziała Teresa Lipowska w jednym z ostatnich wywiadów.

Aktorka wspomina również ostatnie miesiące życia przyjaciela. Pod koniec życia Roman Kłosowski zaczął mieć problemy z chodzeniem i ze wzrokiem. Uwielbiana aktorka „M jak Miłość” odwiedzała go raz w tygodniu, aby wesprzeć i powspominać wspólnie spędzone lata:

– Przyjaźń to nie jest jednorazowa pomoc, ale to wieczne zaufanie, wieczne poleganie na sobie – mówiła z przekonaniem Lipowska, która wciąż tęskni za bliskim przyjacielem.

Share