Nawet osoba o największym poczuciu humoru i z ogromnym dystansem do siebie mogłaby się poczuć urażona takim zaproszeniem na ślub i wesele

Bądźmy szczerzy. Nawet osoba o największym poczuciu humoru i z ogromnym dystansem do siebie mogłaby się poczuć urażona takim zaproszeniem na ślub i wesele.

Młoda para nie ograniczyła się jedynie do (być może zabawnych w ich mniemaniu) wulgaryzmów. W dalszej części zaproszenia przeszła do obrażania swoich niedoszłych gości. Może był w tym ukryty cel?

To nietypowe, kontrowersyjne i wręcz niegrzeczne zaproszenie na ceremonię ślubną opublikował na Facebooku jeden z adresatów.

Simon i Anna z Tunbridge Wells w hrabstwie Kent (Wielka Brytania) rozesłali je do swoich krewnych i znajomych. Być może miał to być żart, jednak zaproszenie szybko zostało okrzyknięte jako „bez klasy i smaku”.

Zaczyna się od powitania: „No cześć, krzywy ryju”, a potem przechodzi do szczegółów wydarzenia najeżonych wręcz podwórkowymi wulgaryzmami.

„Jak wszyscy wiecie, jesteśmy zaręczeni, więc teraz pora na jeb**y ślub. Jesteś tak zaje**sty, że dostałeś się na listę gości. Więc… Pojawisz się do k***y nędzy?” Pod spodem zamieszczono opcje: „Tak k***a”, „Nie, k***a”, „Pier***cie się”.

Na tym jednak nie koniec. Na odwrocie pod tytułem „Gó**o, które musisz wiedzieć” zamieszczono garść informacji. Jak można się domyślić, równie nieprzyjemnych. Od razu jest jasne, że jest to ślub bez udziału dzieci: „Zostawcie swoich małych gnojków w domu, chcemy się pie***lić”.

Para nie pomoże też gościom w szukaniu hotelu. „Wygoogluj to, leniwy sku**ielu” – czytamy w zaproszeniu. W części poświęconej wymagań dietetycznych, para oświadcza: „Jedz, co dostałeś, grubasie”.

Niektórzy z komentujących zauważają, że para tak bardzo stara się być zabawna, że staje się to tandetne i głupie. „Mam nadzieję, że wysłali to do bardzo specyficznego grona znajomych.

Nie wyobrażam sobie, by coś takiego dostali moi bliscy” – pisze jeden z nich. Inny zauważa, że zakpiono sobie ze wszystkiego poza punktem o prezentach, który napisano serio i bez przekleństw.

Czy takie zaproszenie na ślub rzeczywiście miało być przewrotnym żartem? A może przyszli małżonkowie chcieli po prostu zniechęcić gości do przybycia na ceremonię? Zapraszamy do dyskusji.

.

.

.

źródło: Daily Mail

Share