Nad tym jak uspokoić płaczące dziecko głowiły się już setki tęgich umysłów. Ten ojciec zadziałał intuicyjnie i… osiągnął cel

Nad tym jak uspokoić płaczące dziecko głowiły się już setki tęgich umysłów. Sposobów i metod jest mnóstwo (i niestety nie wszystkie działają), ale ten ojciec zadziałał intuicyjnie i… osiągnął cel. Spróbujcie sami!

Dziewczynka zarejestrowana na filmiku nie płacze z konkretnego powodu. Nie jest głodna, nie trzeba jej zmieniać pieluszki. To punkt wyjścia, który jest istotny dla dalszego procesu uspokajania.

– Och, teraz płaczemy? Okej, poczekaj, teraz moja kolej – mówi ojciec na filmie i spełnia swoją obietnicę, zaczynając naśladować dziecięcy płacz.

Szok, jakiego doznaje dziewczynka, jest na tyle silny, że przestaje płakać. Tata ją do tego jednak namawia…

– Dawaj teraz twoja kolej! Dziewczynka odmawia dalszego płakania! – śmieje się.

Ta metoda może okazać się skuteczna tylko wtedy, kiedy nie jest nadużywana.

Dziecko, które nie jest przyzwyczajone do tego, że płacze ktoś inny, może rzeczywiście się zdziwić i zainteresować tematem na tyle, że przyczyna płaczu odejdzie w niepamięć.

Nie jest to jednak trik, który można stosować w nieskończoność. Nie tylko ze względu na obniżoną wówczas skuteczność, ale przede wszystkim dlatego, że dziecko nie płacze bez powodu (nawet jeśli dorosłym się tak wydaje), a ignorując jego uczucia, nie wychowamy szczęśliwego malucha.

Poza tym… płacz relaksuje lepiej niż sen i śmiech. Warto sobie czasem trochę popłakać!

Share