„Może wybuchnąć protest!”: „500 dla niepełnosprawnych” w Senacie

Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki zdradzili pierwsze szczegóły na temat „500 plus dla niepełnosprawnych” 19 maja podczas finałowej konwencji przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Propozycję PiS w rozmowie z naTemat.pl skrytykowała jednak Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Jakuba Hartwicha, która rok temu protestowała w Sejmie. – Dla nas to ogromny policzek. A dla rządu kompromitacja – powiedziała.

Zgodnie z pierwszym projektem „500 plus dla niepełnosprawnych”, które ma być wypłacane pełnoletnim osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji, mieli bowiem nie otrzymywać ci, których wysokość renty, emerytury lub zasiłku z pomocy społecznej przekracza 1100 złotych oraz ci, którzy nie mają prawa do innych świadczeń pieniężnych finansowanych ze środków publicznych.

Zdaniem Hartwich, 1100 zł to zbyt niskie kryterium.

Potężny cios rządu PiS w niepełnosprawnych‼️ 500 plus, otrzymuje, każde dziecko bez żadnych warunków,…

Posted by RON – Rodzice Osób Niepełnosprawnych on Thursday, July 11, 2019

Wszystko w rękach senatorów

W lipcu podczas głosowania nad projektem – który został ostatecznie przyjęty przez Sejm – ponad 40 posłów PiS poparło poprawkę zgłoszoną przez opozycję.

Zakłada ona zwiększenie kryterium dochodowego z 1,1 tys. zł do 2,2 tys. zł, znalazł się w niej również zapis, że w tę kwotę nie wliczane byłyby m.in. emerytury czy renty rodzinne. Nad poprawką Senat ma głosować we wtorek.

Na pozytywną decyzją senatorów PiS liczy Iwona Hartwich.

– Jeszcze dziś na naszej stronie internetowej „Rodzice Osób Niepełnosprawnych” zawiśnie list do wszystkich senatorów, w którym będziemy prosić, aby bez względu na swoją przynależność polityczną [zagłosowali], by ta poprawka jednak przeszła – mówiła w rozmowie TOK FM.

Jak dodała, ona i inni opiekunowie niepełnosprawnych „liczą na to, że senatorowie w naszym kraju zachowają się honorowo”.

Będzie protest?

A jeśli poprawka zostanie odrzucona i wróci do Sejmu? Hartwich nie pozostawia złudzeń.

– Jeśli tak się stanie, to my spontanicznie przyjedziemy 31 lipca z całej Polski przed Sejm, aby zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu i przeciwko dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami – zapowiada, jednak podkreśla, że ma nadzieję, że do takiego scenariusza nie dojdzie.

.

Iwona Hartwich nie zamierza się poddawać

Share