Miejscem spoczynku Jana Kobuszewskiego jest bardzo skromne. Aktor spocznie koło rodziny

Grób, w którym spocznie Jan Kobuszewski, jest wyjątkowo skromny. Legendarny aktor, który umarł w sobotę, zostanie pochowany w rodzinnym grobowcu na warszawskich Powązkach. Uroczystość pogrzebowa zgromadzi tysiące fanów artysty.

Grób rodziny Jana Kobuszewskiego należy do jednego ze skromniejszych na warszawskich Powązkach. Prosty nagrobek, w którym leżą członkowie rodziny legendarnego artysty kabaretowego będzie miejscem jego spoczynku. Miłośnicy talentu zmarłego aktora już za tydzień będą mieli okazję pożegnać wielkiego artystę.

Grób Jana Kobuszewskiego będzie wyjątkowo skromny. Aktor spocznie w rodzinnej mogile

Nagrobek rodziny aktora zawiera szczątki najbliższych artyście osób. W skromnym grobowcu znajdują się szczątki rodziców Edwarda i Aliny Kobuszewskich oraz sióstr – Hanny Zborowskiej i Marii Kobuszewskiej-Faryny. Artysta spocznie w starym, prostym grobowcu, przyozdobionym napisem „Grób Rodziny Kobuszewskich”.

Do miejsca swojego pochówku aktor zostanie przetransportowany z kościoła św. Stanisława Kostki przy ul. Hozjusza 2, gdzie o godzinie 11 odbędzie się msza święta za pamięć artysty.

Około godziny 13 zacznie się pogrzeb na Powązkach, który będzie otwarty także dla fanów Kobuszewskiego. Rodzina zaapelowała, żeby nie kupować kwiatów, a zamiast tego wspomóc wybrane przez nich hospicjum. Datki będzie można umieszczać w puszkach umieszczonych w kościele.

Kobuszewski zmagał się z problemami zdrowotnymi

Powód śmierci aktora nie został co prawda podany do informacji publicznej, ale mówi się o wielkich problemach zdrowotnych, które miały doprowadzić do śmierci kultowego artysty, który rozbawiał wiele pokoleń Polaków do łez. Te przypuszczenia potwierdzają pracownicy Teatru Kwadrat, z którym Kobuszewski był związany od lat. Mimo nadwątlonego zdrowia, Kobuszewski umarł w swoim domu, a nie w szpitalu.

– Ostatni czas był dla niego niezwykle trudny i pełen cierpienia, które znosił z wielką pokorą. W tym cierpieniu prosił i czekał na spotkanie z Panem Bogiem – napisali w sieci pracownicy warszawskiego teatru.

.

Źródło: Super Express

Share