Memoriał Skolimowskiej: Piotr Lisek w bardzo dobrej formie

Bardzo dobre wyniki padły w trakcie Memoriału Kamili Skolimowskiej, który po raz pierwszy odbył się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Na trybunach zasiadło ponad 40 tys. kibiców. Najlepszy tegoroczny wynik na świecie na 100 m uzyskał Amerykanin Ronnie Baker – 9,87.

To drugi najlepszy wynik na polskiej ziemi – w 2009 roku Jamajczyk Asafa Powell uzyskał w Szczecinie 9,82. Zresztą obsada tego biegu była bardzo mocna. Drugi był dwukrotny wicemistrz świata w sztafecie 4×100 m Amerykanin Mike Rodgers – 10,10, a trzeci mistrz świata i Europy na 200 m Turek azerskiego pochodzenia Ramil Guliyev – 10,21.

Na tym samym dystansie najlepszy swój czas od dwóch lat uzyskała Ewa Swoboda – 11,23.

W memoriałowej konkurencji rzutu młotem zacięty pojedynek stoczyli między sobą Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek, a wśród kobiet Francuzka Alexandra Tavernier i Joanna Fiodorow. W pierwszej parze lepszy okazał się trzykrotny mistrz świata Fajdek – 79,44 przed mistrzem Europy Nowickim – 77,41, a w drugiej Polka, której zmierzono 74,39, co jest jej najlepszym wynikiem w tym sezonie i drugim w karierze. Jej rywalka uzyskała 73,38.

Zakończony w Chorzowie prestiżowy cykl IAAF Hammer Throw kobiet wygrała po raz szósty w karierze nieobecna na Stadionie Śląskim mistrzyni olimpijska, świata i Europy Anita Włodarczyk.

Jedno okrążenie najszybciej pokonali reprezentantka RPA, specjalistka od biegów średnich, kontrowersyjna Caster Semenya – 50,06 i Steven Gardiner z Wysp Bahamy – 44,43. Drugie miejsca przypadły Polakom – mistrzyni Europy Justynie Święty-Ersetic – 51,45 i Karolowi Zalewskiemu – 45,32.

Bardzo dobrą formę w każdym niemal mityngu potwierdza Piotr Lisek. Czwarty zawodnik niedawno zakończonych mistrzostw Europy w Berlinie skoczył 5,85 m i triumfował. Trzykrotnie atakował rekord Polski na otwartym stadionie – 5,95 i niewiele brakowało, ale poprzeczka trzy razy spadła.

Finisz decydował o tym, kto był pierwszy na średnich dystansach. Tym razem szybsza na ostatnich metrach na 1500 m od Sofii Ennaoui (4.03,28) była Amerykanka Colleen Quigley – 4.03,02.

A na 800 m po raz drugi z rzędu nad mistrzem Europy Adamem Kszczotem (1.45,48) triumfował wicemistrz Starego Kontynentu na 1500 m Marcin Lewandowski (1.44,99). Polaków przedzielił Marokańczyk Mostafa Smaili – 1.45,35.

W pchnięciu kulą mistrzowie Europy Paulina Guba i Michał Haratyk nie są już w tak wysokiej formie, ale i tak pokazali się z bardzo dobrej strony. Zawodniczka lubelskiego klubu była druga wynikiem 18,14 i przegrała z Białorusinką Alioną Dubicką 19,06. Z kolei Haratyk wygrał 21,33 i pokonał utytułowanych Nowozelandczyka Toma Walsha – 21,28 i Tomasa Stanka – 21,05.

Mistrz świata i Europy Litwin Andrius Gudzius i w Chorzowie zwyciężył w konkursie dyskoboli. W pierwszej próbie zmierzono mu 66,15, a drugi był Robert Urbanek – 64,50. Jedne z ostatnich startów w karierze zaliczyli trzeci Estończyk Gerd Kanter – 63,52 i czwarty Niemiec Robert Harting – 62,94. Tuż za nimi uplasował się Piotr Małachowski – 62,86.

W rzucie oszczepem w tym sezonie królują Niemcy i tak stało się też w Chorzowie. Triumfował Andreas Hofmann – 83,81, a drugi był Marcin Krukowski – 83,32. Wśród kobiet najlepsza okazała się Słowenka Martina Ratej – 61,50. Wracająca w tym sezonie po niemal dwóch latach przerwy Maria Andrejczyk była trzecia – 53,59.

Po raz kolejny Karolina Kołeczek (13,08) musiała uznać wyższość młodszej koleżanki z kadry Klaudii Siciarz (12,99). Polki były odpowiednio na trzeciej i czwartej pozycji. Najszybsza okazała się Białorusinka Elwira Herman – 12,87.

Nie popisali się polscy skoczkowie wzwyż. Maciej Grynienko i Sylwester Bednarek uzyskali jedynie 2,15. Najlepiej poradził sobie reprezentant Wysp Bahamy Trevor Barry – 2,27.

Na Stadionie Śląskim rywalizowali także paraolimpijczycy.

Kamila Skolimowska zdobyła złoty medal olimpijski w rzucie młotem w Sydney w 2000 roku. Zmarła niespodziewanie w wieku 27 lat zimą 2009 podczas zgrupowania w Portugalii.