Mąż nie spodziewał się, do czego może doprowadzić spożywanie pewnego napoju

Po jego wypiciu zmarł, a teraz jego żona postanowiła ostrzec innych przed tą zabójczą substancją.

Mąż Cassondry Reynolds, John, wypił napój, który okazał się być dla niego śmiertelną substancją. Na początku nikt nie spodziewał się, że popularny i powszechnie dostępny napój, może wywołać tak dramatyczne skutki. Niestety, John zmarł i pozostawił w żałobie swoją żonę.

Napój ten jest popularny również w naszym kraju i często spożywany jest również przez młodzież. Lekarze apelują o rozwagę w piciu tego rodzaju substancji.

Mąż pił napój raz dziennie

Na pewno każdemu z nas zdarzyło się być bardzo zmęczonym, a do końca zmiany w pracy była jeszcze długa droga. Ratujemy się kawą i innymi wspomagaczami. Niestety, bardzo często ludzie, nad którymi zmęczenie bierze górę, chwytają po napój, który ma za zadanie szybko postawić na nogi.

Chęć szybkiego pobudzenia ciała do dalszego działania sprawia, że nie zwracamy uwagi na to, co pijemy. Mąż Cassonry Reynolds, John również nie zdawał sobie sprawy z tego, że codzienne spożywanie tej substancji, może doprowadzić go do nagłej śmierci.

John Reynolds miał jedynie 41 lat. Według lekarzy był okazem zdrowia. Niestety zmarł w wyniku powikłań po zatrzymaniu akcji serca. Powodem tego stanu okazały się być napoje energetyczne, które John spożywał raz dziennie, każdego dnia. Praca na nocne zmiany, zmuszała Johna do spożywania tego typu substancji, gdyż często odczuwał zmęczenie w pracy.

Pewnego sobotniego poranka w rodzinie Reynolds rozegrał się dramat. Cassondra zauważyła, że z leżącym w łóżku mężem dzieje się coś niedobrego. Usłyszała, że z trudem łapie oddech. Postanowiła wezwać służby ratunkowe. John został natychmiast przewieziony na OIOM oddziału kardiologicznego.

Jak się okazało, u mężczyzny wystąpiło nagłe zatrzymanie akcji serca. Lekarze początkowo nie wiedzieli skąd taka nagła, dramatyczna sytuacja zdrowotna u mężczyzny. Po rozmowie z żoną, wszystko stało się jasne.

Kobieta przyznała, że mąż codziennie wypija jeden napój energetyczny, gdyż pracuje na nocne zmiany. Lekarze powiedzieli Cassondrze, że niestety coraz więcej ludzi ma problemy z sercem po spożywaniu napoi energetyzujących. Przez dwa tygodnie John był w śpiączce, jednak z powodu niedotlenienia i uszkodzenia mózgu mężczyzna zmarł.

Teraz kobieta apeluje do innych osób, aby nie spożywali tego typu substancji. Rozpoczęła kampanię, która ma na celu uświadomić ludzi, jakie konsekwencje niesie za sobą picie tzw. energetyków. Kobieta dalej nie może się pogodzić ze śmiercią męża i prosi o rozwagę przed korzystaniem z tego typu substancji.

źródło: Newsner

Share