Mateusz Morawiecki najprawdopodobniej będzie miał kłopoty

Mateusz Morawiecki najprawdopodobniej będzie miał kłopoty. Wydało się, że używał rządowych samolotów do podróży do swojego prywatnego domku nad morzem. Polakom z pewnością nie spodoba się ta informacja.

Mateusz Morawiecki najprawdopodobniej będzie musiał złożyć wyjaśnienia. Wydało się, że premier, tak jak bohater ostatniego skandalu, Marek Kuchciński, używał rządowych samolotów do swoich prywatnych celów. Okazuje się, że polityk latał do swojego domku nad morzem.

Mateusz Morawiecki latał nad morze

Mateusz Morawiecki w ostatnim czasie bardzo dużo podróżował. Większość jego lotów rządowymi samolotami związana była z obowiązkami państwowymi. Wydało się jednak, że pojawiły się pewne wyjątki, które z pewnością nie ucieszą polskiego społeczeństwa.

Jak się okazuje polityk PiS pomiędzy swoimi urzędowymi zobowiązaniami podróżował również do swojego prywatnego domu, który znajduje się nad morzem. Media bardzo szczegółowo badają obecnie loty poszczególnych przedstawicieli rządu.

Morawiecki niczym Kuchciński

W obliczu ostatniej wielkiej afery, jaka wybuchła wokół byłego marszałka Sejmu, Marka Kuchcińskiego, media ale i społeczeństwo polskie mocno interesuje się tym, jak politycy wykorzystują rządowe środki transportu. Skandal związany z prywatnymi lotami Kuchcińskiego mocno odbił się na jego karierze.

Być może Mateusza Morawieckiego też spotka podobna sytuacja. Wydało się bowiem, że między służbowymi podróżami premier pojawiał się w swoim domu nad morzem. Polityk posiada posiadłość w Dębkach, w której premier lubi spędzać chwile wolne od pracy.

Dziwnym trafem, „obowiązki służbowe” premiera były często układane tak, aby samolot rządowy mógł zabrać do bezpośrednio do domu letniskowego.

W ostatnim czasie Morawiecki pojawiał się na różnych krańcach Polski. Według Centrum Informacji Rządu premiera w ciągu ostatnich 20. miesięcy można było spotkać w każdym województwie. Media usiłowały doszukać się jakiejś powtarzalności w związku z lotami polityka.

– Media interesują także loty premiera do Gdańska. W ostatnich miesiącach premier brał tam udział m.in. w pikniku z okazji wprowadzenia 500+ na każde dziecko w gminie Szemud, II Forum Wizja Rozwoju czy uroczystościach organizowanych z okazji 30. rocznicy 4 czerwca – podsumowało sprawę CIR.

Pojawiły się pewne spekulacje dotyczące tego czy premier w trakcie swoich podróży nad morze nie korzystał z rządowych samolotów po to, żeby szybko przedostać się do Dębek. Dziennikarze z pewnością bardzo dokładnie sprawdzą i przeanalizują loty Mateusza Morawieckiego.

Źródło: Onet

Share