Maryla Rodowicz zdradza wysokość emerytury. Nie jest to imponująca kwota

Maryla Rodowicz w jednym z wywiadów przyznała, ile wynosi jej emerytura. Choć gwiazda już od ponad 50 lat zachwyca widzów swoimi występami, to nie może liczyć na wysokie świadczenie.

Maryla Rodowicz jest obecna na polskiej scenie muzycznej od ponad 50 lat i nie zamierza rezygnować. Kultowa piosenkarka stanowczo dementuje plotki mówiące, że zamierza wkrótce zakończyć karierę artystyczną.

Rodowicz zapewnia, że będzie jeszcze długo występowała. Być może także dlatego, że emerytura, jaką zapewnia jej państwo, jest bardzo niska.

Maryla Rodowicz zdradza wysokość emerytury

73-letnia artystka zdradziła w jednym z wywiadów, ile wynosi jej obecna emerytura. Nie jest to imponująca kwota. Stereotypowo wydaje się, że taka gwiazda dostaje na swoje konto od ZUS wyższe sumy. Jednak sama artystka przyznaje, że nie może dziwić się tak niskiemu świadczeniu. Nie ukrywa, iż w czasach PRL-u artyści nie myśleli o przyszłych emeryturach.

– Teraz mam 1600 złotych. Większość ludzi ma taką emeryturę. W latach 70. i 80. nikt nie myślał o emeryturze, nie zadbaliśmy o to, że trzeba płacić jakieś składki – stwierdziła Maryla Rodowicz.

Artystka nie myśli więc o przejściu na „artystyczną emeryturę”. Nadal będzie koncertować, co znacznie podreperuje jej budżet. Artystka stanowczo podkreśla, że nieprawdą jest, jakoby miała zakończyć występy w wieku 80 lat.

– To są bzdury i ja tego nie powiedziałam. To wszystko jest wymyślone. Ja takich rzeczy nie planuję, w ogóle nie planuję, żeby przechodzić na emeryturę. Gram w tenisa, mam koncerty i to się teraz liczy – powiedziała w rozmowie z Faktem piosenkarka.

Nie tylko Maryla Rodowicz. Niskie emerytury artystów

Problem niskiej emerytury w branży artystycznej nie dotyczy tylko Maryli Rodowicz. Po śmierci Jana Kobuszewskiego media przypominały, że ten wybitny aktor dostawał od ZUS głodowe świadczenia. Mimo 55 lat aktywności zawodowej, podczas której zachwycał i rozbawiał widzów do łez, mógł liczyć na zaledwie 1,2 tysiąca złotych miesięcznego świadczenia.

O swojej emeryturze opowiedział także lider zespołu Bayer Full. Sławomir Świerzyński przyznał, że dostał pismo, z którego wynikało, że za 37 lat pracy i odkładania składek, otrzyma 386 złotych emerytury. Muzyk przyznaje, że wolałby samodzielnie odkładać pieniądze, które musiał oddawać do ZUS.

Źródło: wMeritumMaryla Rodowicz jest obecna na polskiej scenie muzycznej od ponad 50 lat i nie zamierza rezygnować. Kultowa piosenkarka stanowczo dementuje plotki mówiące, że zamierza wkrótce zakończyć karierę artystyczną. Rodowicz zapewnia, że będzie jeszcze długo występowała. Być może także dlatego, że emerytura, jaką zapewnia jej państwo, jest bardzo niska.

Maryla Rodowicz zdradza wysokość emerytury

73-letnia artystka zdradziła w jednym z wywiadów, ile wynosi jej obecna emerytura. Nie jest to imponująca kwota. Stereotypowo wydaje się, że taka gwiazda dostaje na swoje konto od ZUS wyższe sumy. Jednak sama artystka przyznaje, że nie może dziwić się tak niskiemu świadczeniu. Nie ukrywa, iż w czasach PRL-u artyści nie myśleli o przyszłych emeryturach.

– Teraz mam 1600 złotych. Większość ludzi ma taką emeryturę. W latach 70. i 80. nikt nie myślał o emeryturze, nie zadbaliśmy o to, że trzeba płacić jakieś składki – stwierdziła Maryla Rodowicz.

Artystka nie myśli więc o przejściu na „artystyczną emeryturę”. Nadal będzie koncertować, co znacznie podreperuje jej budżet. Artystka stanowczo podkreśla, że nieprawdą jest, jakoby miała zakończyć występy w wieku 80 lat.

– To są bzdury i ja tego nie powiedziałam. To wszystko jest wymyślone. Ja takich rzeczy nie planuję, w ogóle nie planuję, żeby przechodzić na emeryturę. Gram w tenisa, mam koncerty i to się teraz liczy – powiedziała w rozmowie z Faktem piosenkarka.

Nie tylko Maryla Rodowicz. Niskie emerytury artystów

Problem niskiej emerytury w branży artystycznej nie dotyczy tylko Maryli Rodowicz. Po śmierci Jana Kobuszewskiego media przypominały, że ten wybitny aktor dostawał od ZUS głodowe świadczenia. Mimo 55 lat aktywności zawodowej, podczas której zachwycał i rozbawiał widzów do łez, mógł liczyć na zaledwie 1,2 tysiąca złotych miesięcznego świadczenia.

O swojej emeryturze opowiedział także lider zespołu Bayer Full. Sławomir Świerzyński przyznał, że dostał pismo, z którego wynikało, że za 37 lat pracy i odkładania składek, otrzyma 386 złotych emerytury. Muzyk przyznaje, że wolałby samodzielnie odkładać pieniądze, które musiał oddawać do ZUS.

Źródło: wMeritum

Share